archiwum - 06 - kwiecień

 
 

Z prac Towarzystwa Miłośników Ziemi Żmigrodzkiej

Niezwykłych spotkań ciąg dalszy

Na kolejnym wtorkowym spotkaniu TMZŻ mogliśmy wysłuchać wrażeń z podróży Wiktora Jasińskiego, który wcześniej dzielił się z nami przeżyciami z Indii.
Wielką pasją doktora Jasińskiego są podróże. Celem ostatniej wyprawy były Chiny, a szczególnie Tybet.
Å»migrodzcy podróżnicy (panu JasiÅ„skiemu towarzyszyÅ‚ kolega) zdecydowali siÄ™ na kolej transsyberyjskÄ…. Kolej ta, to sieć linii, głównie w azjatyckiej części Rosji. Jeden ze szlaków prowadziÅ‚ z Moskwy przez SyberiÄ™, BuriacjÄ™, wzdÅ‚uż BajkaÅ‚u, przez UÅ‚an Bator i koÅ„czy bieg w Pekinie. TÄ™ liniÄ™ wybrali nasi podróżnicy. Trasa byÅ‚a bardzo dÅ‚uga w przestrzeni i w czasie, ale za to ile dostarczyÅ‚a wrażeÅ„. Za oknami rozłączaÅ‚y siÄ™ przeróżne krajobrazy, byÅ‚y góry, tajga, BajkaÅ‚, pustynia. Pomimo, że linie przekracza kilka stref czasowych, na stacjach obowiÄ…zuje czas moskiewski i zgodnie z nami funkcjonuje rozkÅ‚ad jazdy. Podróż trwaÅ‚a okoÅ‚o tygodnia. pociÄ…g zatrzymuje siÄ™ przeważnie raz dziennie. Wtedy uzupeÅ‚niane sÄ… zapasy wÄ™gla i wody. W czasie postoju podróżni mogÄ… wysiąść i zaopatrzyć siÄ™ w napoje, pierożki, ryby, owoce u ,,babuszek ”, które rozkÅ‚adajÄ… swoje stragany w miejscach postoju.
Każdy wagon nadzorowany jest przez ,,prowadnika”, jest to odpowiednik naszego konduktora. ObsÅ‚uga ta dba o czystość i wrzÄ…cÄ… wodÄ™, gdyż w każdym wagonem jest samowar z którego korzystajÄ… podróżni.
Po wielu dniach podróżnicy dotarli do ,,PaÅ„stwa Å›rodka”, gdzie miÄ™dzy innymi zwiedzili stolicÄ™. Pekin, to ogromne miasto liczÄ…ce 12 milionów mieszkaÅ„ców. Najciekawszymi obiektami historycznymi sÄ… tu Brama NiebiaÅ„skiego Spokoju z ogromnym partnerem,, Mao”, Plac Tienanmen, Zakazane Miasto. Jednym z najwybitniejszych zabytków Pekinu jest PaÅ‚ac Letni otoczony kompleksem piÄ™knych parków.
Jednym z etapów podróży była miejscowość Xian. W jej pobliżu znajduje się Muzeum Żołnierzy Armii Terakotowej. Jest to jedna z największych atrakcji turystycznych Chin. W ogromnych halach oglądać można setki terakotowych posągów ustawionych w wojennym szyku. Z relacji pana Wiktora dowiedzieliśmy się, że nie ma dwu takich samych postaci.
Kolejny etap wędrówki: Tybet. Do roku 1890 był to region niedostępny dla turystów. Dziś pomimo złagodzenia przepisów wcale nie jest łatwo otrzymać zgodę na wjazd do Tybetu. Swoją opowieść pan Jasiński ilustrował pięknymi zdjęciami, więc i my w wyobraźni mogliśmy wzbić się w przestworza i z okien samolotu oglądać niesamowite widoki - ośnieżone szczyty gigantycznych Himalajów.
Tybet, to najwyżej położona kraina geograficzna, jedno z najbardziej tajemniczych i niedostępnych miejsc na świecie, kolebka buddyzmu tybetańskiego, ojczyzna Dalaj Lamy, kraina okupowana przez Chińczyków. Naród tu żyjący jest głęboko religijny. Ich ciężka praca przeplata się z modlitwą. Stolicą kraju jest Lhasa. Imponującą, monumentalną budowlą tego miasta jest Pałac Potala. Niegdyś był siedzibą najwyższego władcy Tybetu, dziś przekształcony w muzeum. Ma 13 pięter, około 1000 sal i niezliczona ilość kaplic, gzie posążki Buddy różnią się surowcem, z którego zostały wykonane, kolorem i wielkością.
Jednym z ważnych punktów wyprawy było zwiedzenia klasztorów buddyjskich. W pobliżu Lhasy udało się naszym podróżnikom dotrzeć do kilku. W czasach świetności przebywało w nich po kilka tysięcy mnichów, dziś jest ich tam zaledwie po kilkuset.
Nasi turyści mieli także okazję przyjrzeć się, jak wyglądają przygotowania do olimpiady 2008 w Pekinie. Widzieli też nowoczesne miasta i przytłaczające swym ogromem drapacze chmur. Zmieniło to wyobrażenie o Chinach, kraju zacofanym, schowanym za chińskim murem, który dziś jest już tylko atrakcją turystyczną.
Pan Jasiński zawsze sam organizuje swoje wyjazdy. Nie interesują go utarte szlaki, ale autentyczne życie mieszkańców danego regionu. Przygotowanie takiej podróży trwa wiele miesięcy. Wszystko trzeba starannie zaplanować: wybrać trasy, uzyskać wizy, zezwolenia, załatwić szczepienia, bilety, przemyśleć, co ze sobą zabrać, gdzie spać, co jeść, czym się przemieszczać, poznać przepisy celne poszczególnych państw.
W tym miejscu chciałabym się usprawiedliwić, że w tych kilkudziesięciu zdaniach nie jestem w stanie przekazać tego wszystkiego, o czym tak pięknie opowiedział pan Witek. Moja relacja nie oddaje też atmosfery spotkania i opowieści. Chciałabym podkreślić, że żadne przewodniki, ani żaden internet nie zastąpią żywego słowa. Jeszcze większą satysfakcję daje to, że opowiada ktoś nam dobrze znany, ktoś z naszego otoczenia, czy sąsiedztwa, nasz dawny uczeń, absolwent naszej szkoły.

M. Borkowska

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.