Zaobserwowano
Pierwsza obserwacja do żywego poruszyła naszą czytelniczkę, która poinformowała redakcję, że do Żmigrodu wkroczyła Unia. A w jaki sposób? A to za sprawą pewnego pan, który spacerował ze swoim psem w celach wiadomych. Gdy piesek zaśmiecił chodnik, pan wyciągnął zgrabną miotełkę i papierek i posprzątał po swoim ulubieńcu. Nic dodać, nic ująć...
Po Żmigrodzie źle się jeździ, ale też źle parkuje. Nie ma gdzie na przykład zaparkować na ulicy Szkolnej, a ta jak wiemy jest często odwiedzana nie tylko przez rodziców dowożących uczniów do szkoły, ale także dorosłych korzystających z kursów doskonalących. Co poradzić? Ano chyba to, by zaparkować koło hali i pieszką do szkółki...
Wiosna w rozkwicie, ale jakoś to nie podziałało na naszą inwencję twórczą. Co prawda klomby obsadzone (jak zawsze z niepokojem czy nie ukradną bratków), trawa przegrabiona ( co prawda nie wszędzie- patrz alejka przy ul. Lipowej), Sąsiecznica niezbyt pachnąca po opadnięciu wód ( też nic nowego). A chciałoby się odrobinę szaleństwa na wiosnę- może jakaś palma w środku miasta!??? Przynajmniej do czasu pelargonii na rynku.