Klimkowski i Kosarzycka po za zasięgiem
Minionej niedzieli (24 maja) odbyła się 4 runda żmigrodzkiego Maratonu Na Raty. Tym razem w zawodach udział wzięło 35 biegaczy. Wśród mężczyzn najszybszy był Michał Klimkowski, a w gronie kobiet wygrała Aneta Kosarzycka.
Już od godz. 10.15 w żmigrodzkim Zespole Pałacowo-Parkowym można było zaobserwować pierwszych miłośników biegania. Z minuty na minuty to usportowione grono się powiększało, a wszystko z jednego powodu, którym był 4 etap zyskującego coraz większą popularność Maratonu Na Raty. Zapisy do pokonania trasy o długości 4220 metrów trwały do ostatniej minuty aż w końcu nadszedł czas zmagań. Punktualnie o godz. 11.00 sędzia zawodów dał sygnał startu i 35 uczestników ruszyło do pobicia „życiówek” lub po prostu zaliczenia kolejnej trasy z korzyścią dla własnego zdrowia. Jak się okazało najszybszy w tym dniu był Michał Klimkowski, który uzyskał czas 00:16:05. Zwycięzca wyprzedził drugiego w „generalce” Marcina Ławniczaka aż o 35 sekund! Trzecie miejsce w tej klasyfikacji przypadło Grzegorzowi Uramowi, który wspomniany dystans pokonał w czasie 00:17:14. Jeszcze większą przewagę nad konkurentkami w „generalce” kobiet uzyskała znajdująca się w wyśmienitej dyspozycji sportowej Aneta Kosarzycka. Zawodniczka Klubu Biegacza Sukces uzyskała czas 00:18:10, a druga na mecie Agnieszka Ostromecka-Gorynia 00:20:24. Natomiast w klasyfikacji Maratonu Na Raty po 4 etapach w gronie mężczyzn lideruje Adam Synowiec z ilością 96 punktów. Tuż za nim plasuje się Grzegorz Pierzchlewicz (90 pkt) i Krzysztof Kraśniewski (89 pkt). Zwycięzca 4 etapu Michał Klimkowski zajmuje 4 miejsce z dorobkiem 86 punktów, ale warto zaznaczyć, że zawodnik ten opuścił jeden etap. Tak więc wydaje się kwestią czasu, kiedy obejmie przodownictwo w klasyfikacji generalnej. Wśród kobiet rywalizacja nie jest już tak zacięta, przynajmniej o pozycję liderki w całym cyklu, a wszystko za sprawą rewelacyjnej Anety Kosarzyckiej, która w niedzielę zaliczyła swoją czwartą wygraną i umocniła swoją pozycję. Aktualnie zawodniczka ta wyprzedza aż o 28 punktów Anitę Borucką-Panas. Zadowolony z trasy schodził również burmistrz Żmigrodu Robert Lewandowski, który poprawił swój rekord tej trasy o 17 sekund.
- Ciekawe kiedy przyjdzie moment, że pewnej granicy już się nie pokona? Wówczas będzie trzeba pokazać prawdziwy charakter sportowca - żartował z uśmiechem na twarzy „sternik” Żmigrodu. Po zakończonym biegu wszyscy uczestnicy udali się na ciepła herbatkę, pączka i przyjacielskie pogaduchy do „Restauracji Parkowa”.
Grzegorz Paryna