archiwum - 15 - lipiec

 
 

"Czy my aż potrzebujemy kryzysu, by zobaczyć, co jest w życiu ważne, a co jest byle czym?"

ks. dr Jan Kaczkowski

20-letnia, uśmiechnięta dziewczyna - to właśnie Sandra Grabkowska. Młoda i wrażliwa, chcąca żyć swoim życiem i nie przejmować się problemami, być przeciętną dziewczyną, nie wyróżniać się z tłumu. Dziś w tłumie dość łatwo ją zauważyć, ale jest to wspaniałe, ponieważ jej historia pokazuje, jakie tak naprawdę jest nasze życie, jak w mgnieniu oka wszystko może się zmienić.
Jak większość z nas wie, w październiku 2007r. Sandra miała wypadek, w którym została potrącona przez samochód. Doznała ciężkich obrażeń ciała, prawie pół roku była nieprzytomna. Miała problemy z poruszaniem się i mówieniem, jedna strona jej ciała była sparaliżowana. Zajęcia lekcyjne odbywały się indywidualnie - w domu. Wyjazdy do ośrodków rehabilitacyjnych oraz codzienna rehabilitacja w domu pomogły jej wrócić do zdrowia. Sandra ponownie zaczęła chodzić, udało jej się nawet samodzielnie pokonywać schody. Wszystko wracało do normy, wierzyła, że będzie mogła znów robić to co kocha. Wydawało się, że już wszystko będzie w porządku i Sandra od września wróci do szkoły. Warto wspomnieć, że Sandra od zawsze lubiła działać. Nie siedziała w miejscu, udzielała się w szkole - była przewodniczącą, gdy trzeba było coś zrobić robił to nie ktoś inny, tylko właśnie Ona. Jednak jej historia potoczyła się znacznie inaczej. W lipcu 2010r. Sandra przewróciła się i doznała urazu głowy, co spowodowało niedowład czterokończynowy. Do tej pory jeździ na wózku, nadal ma problemy z wymową. Druga ze stron jej ciała w wyniku upadku doznała paraliżu i nie była Ona w stanie sama się poruszać. Po schodach wnosili ją rodzice.
Mimo wszystkich trudności Sandra walczy o swoje marzenia, a najlepszym dowodem na to jest zdana matura i rozpoczęcie studiów na Uniwersytecie SWPS (Szkoła Wyższej Psychologii Społecznej) we Wrocławiu. Jak udało mi się dowiedzieć już w podstawówce bohaterka mojego artykułu chciała zostać prawnikiem. Z czasem jednak zmieniła decyzję i obecnie studiuje Psychologię Kliniczną. Jak sama mówi "Najlepsze w studiowaniu są koleżanki". Istnieje możliwość dojazdu busem do Wrocławia, Sandra wsiada wtedy jako pierwsza, po drodze zabiera pozostałych studentów z innych miejscowości, co daje łączny czas dojazdu ok 2h, nie wspominając, że powrót jest jeszcze gorszy ze względu na korki. Taka codzienna jazda jest wykańczająca, a gdzie jeszcze skupić się na wykładach i ćwiczeniach. I tutaj kolejny sukces - Sandra ma "osobistego" kierowcę, który codziennie zabiera ją na uczelnię oraz odbiera z niej. Należą Mu się ogromne podziękowania za dobre serce i pomoc rodzinie Grabkowskich. Początkowo do szkoły jeździła z nią mama, niestety zabierało jej to znaczną część dnia. Pewna dziewczyna zauważyła Sandrę i jej mamę na uczelni, zainteresowała się jej przypadkiem, co również zaowocowało. Uczelnia zatrudniła ją, jako opiekunkę dla Sandry na czas pobytu na Uniwersytecie (jest to pierwszy tego typu przypadek, co również jest ogromnym sukcesem!). Teraz mama Sandry może spokojnie zająć się domem i swoimi obowiązkami, a Sandra studiować i spędzać aktywnie czas wsród swoich rówieśników. Wszystko to wzbudza w niej wiele emocji, które dodają jej sił w codziennych rehabilitacjach.
W tygodniu do ich domu przychodzi osoba rehabilitująca, która rzadko się zmienia (ok. 2 lat). Rodzice sami pokrywają koszty rehabilitacji, nigdy nie korzystali z usług NFZ - obawiają się, że przez ich dom przewijały się będą różne osoby, o różnych godzinach oraz niestałych dniach tygodnia. Obecny rehabilitant pracuje już 1,5 roku - zapewnia to stałe godziny ćwiczeń, które pozwalają Sandrze spełniać marzenia (nie kolidują z zajęciami na uczelni). Gdy studentka wraca z uczelni ćwiczy chętniej pod wpływem doświadczonych w danym dniu emocji niż w dniu spędzonym cały dzień w domu. Nie ma w tym nic dziwnego! Każdy z nas chce, aby w jego życiu coś się działo. Jak widać samo studiowanie wiele wnosi do życia Sandry.
We wtorek 16 czerwca Sandra wraz z mamą wyjechała do Bielska Białej na kolejną rehabilitację, która jest nadzieją dla niej. Lekarz chce wprowadzić jedną z nowych metod, twierdzi że jest w stanie postawić Sandrę na nogi (za co mocno trzymamy kciuki!). Jest to kolejna nadzieja dla dziewczyny. W chwili obecnej nie ma problemu ze zginaniem kolan, wchodzi już po schodach (z podporą mamy), co jest wielkim "krokiem" na przód. Jednak jak sama twierdzi dla niej to za mało, cały ten proces jest za wolny, chciałaby aby postępy były szybsze i bardziej widoczne.

"Wiem tylko, że wszystko się zmienia,

coś jest, a później tego nie ma.

To nie ściema,

każda historia ma swój dylemat.

Ma swój początek i koniec jak poemat,

nowy temat, kreci i nęci, a później umiera.

Nic nie trwa wiecznie, niebezpiecznie

jest wierzyć w to, że coś trwa wiecznie.

Dobre momenty, jak fotografie,

zbieram w swej głowie jak w starej szafie"

Fragment tej piosenki doskonale ukazuje nam wzloty i upadki w naszym życiu. Musimy zawsze dążyć do swoich celów, bo jak widać na przykładzie Sandry wszystko da się zrobić, nie ma rzeczy niemożliwych. Nie możemy się zatrzymać w miejscu, a tym bardziej robić kroków w tył. Trzeba być wytrwałym i cierpliwym. Stawiać w przód małe kroczki.
Sandro! Jesteś wspaniałą uśmiechniętą dziewczyną, która wiele jeszcze w swoim życiu osiągnie. Wierzę w to, że uda Ci się spełnić to najważniejsze w tej chwili dla Ciebie marzenie - staniesz na nogi, bo walczysz o swoje szczęście każdego dnia. A gdy już będzie ono spełnione sięgniesz po kolejny i kolejny cel, aby nigdy nie marnować danego Ci czasu. Jesteś przykładem dla wielu ludzi! Pamiętaj, że będą oni brali z Ciebie przykład podczas walki z różnymi przeciwnościami. Bądź silna! Życzę Ci w imieniu swoim i całej redakcji spełnienia marzeń, szczęścia i wsparcia rodziny, która jest fundamentem Twoich osiągnięć. Trzymamy za Ciebie kciuki!

Paulina Dytko

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.