archiwum - 12 - lipiec

 
 

Wolontariuszka: Martyna Korda

Martyna Korda uczennica III klasy Gimnazjum Przy Powiatowym Zespole Szkół im. Jana Pawła II w Żmigrodzie- to najaktywniejsza wolontariuszka działająca od 3 lat w Szkolnym Kole Wolontariatu. Utrzymuje stały kontakt z pacjentami Ośrodka Medycyny Paliatywnej i hospitacyjnej w Będkowie oraz w przedszkolu i w szkole specjalnej w Żmigrodzie. Z ogromnym zaangażowaniem opiekuje się chorymi i potrzebującymi. Posiada ogromną empatię i otwartość. Posiada wszelkie cechy potrzebne w kontaktach z chorymi (troska, pochylenie, współodczuwanie, poświęcenie czasu...). Zawsze chętna do pomocy, także koleżeńskiej.
W tym roku szkolnym zmieni miejsce zamieszkania i co za tym idzie opuści naszą szkołę. Za to szczególne zaangażowanie chcieliśmy jej podziękować i stąd ta wyjątkowa nagroda! Martyna w dniach 4-6 czerwca 2012 roku wzięła udział w wyjeździe studyjnym do Brukseli

Beata Wyrzykowska



Oto jej relacja.
„Ja i kilkoro wolontariuszy z Dolnego Śląska zakwaterowaliśmy się po kilkunastogodzinnej jeździe autokarem. w trzygwiazdkowym hotelu Maison du Dragon położonym praktycznie w centrum stolicy Pojechali na zaproszenie Europosła ziemi dolnośląskiej pana Piotra Borysa. Po rozpakowaniu bagaży ruszyliśmy na obiad do greckiej restauracji El Greco. W restauracji, poza tym że jedzenie były wyśmienite, szef kuchni przygotował niespodziankę. Nauczył jedną uczestniczkę wyjazdu tańczyć typowy grecki taniec. Reszta wycieczkowiczów też miała poważne zadanie- klaskać w rytm muzyki, by dodać „tancerzom” odwagi.
Po obiedzie nadszedł czas na zwiedzanie centrum Brukseli z dyplomowanym przewodnikiem. Pogoda pierwszego dnia była deszczowa, ale mimo to humor dopisywał każdemu. Pani Maria, która oprowadzała grupę po Brukseli, znała każdy szczegół historii tego miasta. Poznaliśmy mnóstwo ciekawostek o tym miejscu. Najprzyjemniejsze z historii było to, że Polacy, mimo iż dzieli ich z Belgami wielka odległość, są bardzo lubiani przez tubylców. Belgia nawet pomagała Polakom- niejednokrotnie.
Po zwiedzeniu pięknego Pałacu Królewskiego, ogromnej Katedry, siusiającego chłopca (Manneken Pis), pierwszej galerii europejskiej i Grand Place wycieczka miała czas na odpoczynek i kupienie pamiątek. Pod wieczór razem z panią Kasią i stażystą z Parlamentu- panem Bartkiem poszliśmy na kolację do pizzerii włoskiej. Oczywiście tutaj też jedzenie było bardzo pyszne, a w samej restauracji czuło się, jakby właśnie przebywało się we Włoszech. Ku wielkiemu zaskoczeniu każdy osobiście poznał posła Piotra Borysa i być tak ciepło przywitanym.
Na drugi dzień, grupa podjechała autokarem do Parlamentu Europejskiego. Uczestnicy zwiedzili Parlament, mogli usiąść nawet na krześle w burze samego posła Borysa! Po Parlamencie oprowadzała nas pani Kasia razem z panem Bartkiem. Biura Polaków znajdowały się tak wysoko, że z okiem można było podziwiać panoramę całej Brukseli.
Pan Leszek Gaś, urzędnik unijny w Parlamencie przygotował prelekcję, by wzbogacić wiedzę na temat Unii Europejskiej. Omówił wszystkie grupy polityczne Parlamentu, historię założenia Unii oraz ogóle, bardzo ważne informacje. Polska jako kraj ma w Parlamencie 51 posłów (wszystkich jest 754), czym zajmuje szóste miejsce. Hasłem Parlamentu jest „Zjednoczenie w różnorodności” i tę różnorodność dało się odczuć, widząc przedstawicieli wielu krajów.
Po obiedzie, tym razem w polskiej restauracji, odwiedziliśmy Parlamentarium- multimedialny element Parlamentu. Na wejściu dostaliśmy I-Pody, z których słuchaliśmy wybranych informacji. Można było dowiedzieć się tam dosłownie wszystkiego!. Aby przeczytać każdy tekst i pooglądać tom, co tam się znajdowało, potrzeba było całego dnia, a w Brukseli czekało nas jeszcze mnóstwo zwiedzania.
Po wyjściu z Parlamentarium przeszliśmy się dzielnicą europejską, na której znajdowały się budynki dwóch pozostałych części składowych Unii: budynek Komisji Europejskiej i Rady Unii Europejskiej. Poza tym znajdowała się tam także siedziba Komitetu Regionów.
Po spacerze przejechaliśmy do centrum, by odpocząć w hotelu lub jeszcze raz przejść Grand Place, a wieczorem pojechaliśmy, by zjeść kolację, tym razem w typowo belgijskiej restauracji. Po kolacji czekała na nich niespodzianka- nieograniczona ilość deserów. :)
Wieczorem wróciliśmy do hotelu, by wyspać się przed wyjazdem do Polski.
Ale ten dzień nie wiązał się tylko w powrotem do kraju, ale z jeszcze jedną dawką zwiedzania. Po śniadaniu razem z panią przewodnik, pojechaliśmy obejrzeć chińskie akcenty w Brukseli (park chiński z budowlami typowymi dla tego państwa), ogromną budowlę Atomium, Łuk Triumfalny Brukseli a także Muzeum Armii Królewskiej, w której nie zabrakło elementów polskich.
Po zwiedzeniu tych ostatnich elementów jakże pięknej Brukseli, z entuzjazmem ruszyliśmy autokarem, by w nocy z szóstego na siódmego czerwca przywitać polską ziemię.
Wyjazd w genialny sposób poszerzył nam wiedzę o Unii Europejskiej i historii Belgii. Wycieczka została bardzo ciepło przywitana i pożegnana, żal było odjeżdżać. Każdy uczestnik będzie miło wspominał te brukselskie dni.”


[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.