Żołnierski los
 |
|
|
Pan Bolesław Popadeńczuk w latach siedemdziesiątych
|
| |
Pan Bolesław Popadeńczuk ma dziś 80 lat. Jest człowiekiem schowanym. Swoich wnuków obdarował już tym, co jest w jego życiu najcenniejsze- pamiątkami z przeszłości. I to właśnie jego potomkowie zainteresowali się dawnymi dziejami dziadka. Oto jego historia.
Urodził się w 1925 roku w Kociubince w powiecie kopczyńskim w województwie Tarnopolskim.Gdy wybuchła wojna, miał 14 lat. Już w roku 1945 zgłosił się do wojska . Został żołnierzem I Armii Wojska Polskiego. Walczył w 9 Pułku Piechoty III Dywizji im. Romualda Traugutta. Brał udział w zdobywaniu przyczółku Warecko- Magnuszewskiego podczas zdobywania Warszawy w roku 1944. Następnie w forsowaniu Wisły i niesieniu pomocy powstańcom. Później forsował Odrę na przyczółku czerniakowskim. Kontynuował zdobywczy marsz podczas walk o Wał Pomorski i zdobywaniu Kołobrzegu w marcu 1945 roku. W ten sposób dotarł aż do Berlina. W wojsku służył aż do 1947 roku.
Repatriacja w roku 1947 przywiodła go z Kresów Wschodnich do Rudy Żmigrodzkiej. Tam zamieszkał wraz z innymi przesiedleńcami. W styczniu 1947 roku wziął ślub z koleżanką z dzieciństwa -Jadwigą. Nie za długo zagrzał miejsce w domu rodzinnym. W roku 1948 dotknęły go pierwsze represje polityczne. Pomimo czynnej służby w milicji zostaje karnie zesłany do pracy w kopalni węgla kamiennego w Sosnowcu. Spędził tam 3,5 roku, zostawił wiele nerwów i zdrowia. Od 1953 roku pracował na stacji PKP w Żmigrodzie jako dyżurny ruchu. Pan Popadeńczuk jest ojcem dwojga dzieci- Grażyny i Zbigniewa oraz dziadkiem czworga wnucząt. Całe swoje życie interesował się polityką . Za swoją drogę żołnierza otrzymał niezliczoną ilość odznaczeń. Doczekał się także rehabilitacji, gdy w roku 1985 anulowano zasadzony w latach pięćdziesiątych wyrok.
Opr.eco na podstawie informacji uzyskanych od pana Krzysztofa Popadeńczuka