Okiem socjologa
trudne słowo
Słowo Przepraszam niektórym dosłownie nie przechodzi przez gardło, nawet w sytuacjach gdy ich przewina jest oczywista. Socjologowie doszli do wniosku, że o zdolności do przeprosin decydują przede wszystkim 3 rzeczy: 1. posiadanie elementarnej choćby empatii, czyli umiejętności utożsamienia się z odczuciami innych osób 2. wysoka samoocena i pewność siebie (dobrze pojęta- nic się nie stanie jeżeli przyznam się do błędu) i w końcu 3. poczucie bezpieczeństwa(mój błąd świadczy o tym, że jestem normalnym, omylnym człowiekiem, ujmę przynosi mi nie sam błąd, a niezdolność do przyznania się do niego). A prawdę mówiąc, te trzy cechy w ogóle decydują o zdrowych relacjach między ludźmi.
W każdym przypadku gdy kogoś uraziliśmy, nawet nieświadomie, najlepiej przeprosić. Niektórym jednak trudno zdobyć się na taki wyczyn. W trakcie przeprosin dochodzi bowiem do swoistej społecznej wymiany: obrażony urasta, ten, który obraził umniejsza siebie.
Kiedy coś nas zaboli lub dotknie, cierpimy. Jednak gdy zobaczymy, że inni to rozumieją i przyznają się do winy jeśli się do naszego cierpienia przyczynili, to na ogół czujemy się lepiej. W tym właśnie tkwi istota prawdziwego Przepraszam. W przeprosinach ważny jest też odpowiedni moment, najlepiej bezzwłocznie po niefortunnym zdarzeniu. Przeprosiny poniewczasie rzadko goją rany, mogą je nawet rozjątrzyć. Zdawkowe Przepraszam wobec wielkiej przewiny może natomiast zabrzmieć arogancko- nic nie naprawi, a tylko pogłębi urazę. Zresztą niektórych win zwykłym Przepraszam naprawić się nie da, powinno im towarzyszyć zadośćuczynienie.
Sam akt przepraszania trochę boli, wymaga bowiem przezwyciężenia właściwej każdemu człowiekowi miłości własnej. Dlatego właśnie tak często mamy opory przed okazaniem skruchy- przeprosiny są przecież rodzajem konfrontacji z własnymi wadami. Wyrażenie żalu i skruchy oraz ewentualnej gotowości zadośćuczynienia - nie udawane, lecz szczere - nie oznacza jednak w żadnym razie słabości. Przeciwnie wymaga pokonania lęku związanego z ryzykiem odrzucenia przeprosin przez poszkodowanego. Do odważnych świat należy, polecam więc używanie trudnego słowa Przepraszam jak najczęściej.
sztaltk