O kronice słów kilka
Kronika- temat niby prosty. Dlatego w niniejszym przemówieniu krótko i prosto o kronice miasta Żmigród.
Kto i co?
Myśl o kronice zakiełkowała na początku ubiegłego roku. Ja i Paweł Becela porozumieliśmy się szybko - oboje mieliśmy podobne przemyślenia, niechby po naszej epoce zostało coś piśmiennego. Gdy Paweł dodał, że niegdyś za redagowanie kroniki odpowiedzialny był burmistrz, postanowiliśmy podzielić się naszym pomysłem z burmistrzem Robertem Lewandowskim. Zobaczyliśmy błysk w jego oku, co dodało nam animuszu. Ustaliliśmy zasady współpracy i poczuliśmy się namaszczeni do odegrania roli kronikarzy miasta. Tak oto w kwietniu ubiegłego roku zaczęliśmy dokonywać wyboru materiałów do księgi.
Praca okazała się dość żmudna, czas leciał za szybko, ale słowo się rzekło. Pierwsza pomoc, bez której nie dalibyśmy rady, uzyskaliśmy od promotorów miasta - Małgorzaty Kosińskiej i Andrzeja Krzywdy. Ich serwis internetowy to podstawa informacyjna kroniki. Oni zapewnili też potrzebne materiały, obróbkę fotografii oraz plakatów z lokalnych imprez.
Później poszukaliśmy plastyka, który zająłby się stroną plastyczną. Tym sposobem pozyskaliśmy nową współpracownicę Kamilę Cabanek. To jej zasługą jest oprawa plastyczna, pomysły na owe esy floresy, jednym słowem wszystko, co nas trochę przerażało. No i następna osoba z zespołu - nasza pomoc techniczna - Kamila Buczkowska, która drukuje teksty. Od niej zależy ważny etap przygotowawczy.
Jak, gdzie, kiedy?
W wymiarze przestrzennym Kronika powstaje w trójkącie Urząd Miejski, Baszta, Gimnazjum im. M. Rataja. Ale i tak najwięcej czasu poświęcamy jej we własnych domach. Trudno policzyć ilość godzin spędzonych na pracy przy niej. Na pewno, gdy zaczynaliśmy, myśleliśmy, że to mniej pracochłonna inicjatywa.
Okazało się, że nie wystarczy samo przeglądanie rozmaitych żmigrodzkich serwisów internetowych. Ważną role odgrywa także selekcja wybranych wstępnie informacji, dobór materiału ilustracyjnego, zdjęć, itd. Nie może też tu zabraknąć własnych obserwacji - przecież jesteśmy naocznymi świadkami wydarzeń i zmian zachodzących w Żmigrodzie.
Po co, dlaczego?
Powołaliśmy do życia tę kronikę, by dać świadectwo naszym czasom. By przypomnieć, że w epoce komputera, liczy się także słowo pisane, drukowane, książka. By utrwalić na kartach kto, co , gdzie i kiedy. By swoimi umiejętnościami podzielić się ze społecznością lokalna. By mieć poczucie zadowolenia z pracy dla innych.
Mamy nadzieję, że wytrwamy w tej pracy. Liczymy na wsparcie i jesteśmy ciekawi Państwa spostrzeżeń na temat stworzonej przez nas kroniki.
eco