Wywiad z Dorotą Witkowską
Walczymy o certyfikat
W ramach XVII edycji Święta Sadów w Wierzchowicach (27-28 września 2014) I miejsce w konkursie kulinarnym pod hasłem „Owocowy raj dla podniebienia” zdobyła Dorota Witkowska, reprezentująca Regionalną Kuchnię Barycką z Łapczyc. Rozmawiamy z laureatką o tym, jak zabłysnąć gotowaniem, przetwórstwem i inicjatywą lokalną.
Cieszy się Pani z tej nagrody?
Oczywiście, tym bardziej, że konkurencja była bardzo silna i w ogóle się nie spodziewałam wygranej.
Za co Panią nagrodzono?
Konkretnie za sok z czarnego bzu, jagody, aronii, z dodatkiem pędów młodych malin. Posmakował jurorom oraz publiczności.
Znamy się już od kilku lat, ale bardziej kojarzyłam Panią z gotowaniem i wypiekami.
To prawda. Ale już od roku wraz z grupą kobiet z Łapczyc założyłyśmy inicjatywę, która podjęła się trudnego zadania. Chcemy bowiem zdobywać certyfikat Doliny Baryczy na produkty regionalne. A to nie jest prosta sprawa. Gotujemy, pieczemy już od dawna. Należymy do Koła Gospodyń Wiejskich w Łapczycach. Robimy to, co lubimy. Ale wciąż brakuje tej kropki nad i
Dlatego starania o certyfikat Dolina Baryczy Poleca?
Tak, od pół roku aktywnie uczestniczymy w szkoleniach. Dziś byłam z wizytą w 14 miejscach w okolicach Milicza, które taki znak jakości posiadają. Można nabawić się kompleksów. Tam każda wioska ma kilku producentów regionalnych, ze znakiem i bez. Prawdziwa oaza dobrych produktów lokalnych. Ale mamy zamiar powalczyć o taki znak.
My to znaczy kto?
Działalność założyła moja mama Jadwiga Wrońska, prócz niej jestem ja, Agnieszka Lewandowska-specjalistka od tortów artystycznych, Magda Kowaliszyn i Monika Rasińska -od ciast, Beata Kołcz od odlewów z gipsu modelarskiego. To nasza pełna oferta.
Ponoć znają Was także w Bargteheide?
To prawda, byłyśmy tam z Ewa Kowaliszyn i przygotowałyśmy regionalny poczęstunek - swojskie kiełbaski.
W Wierzchowicach Pani sok pokonał powidła z cynamonem oraz konfiturę z agrestu z dodatkiem lawendy. Czy podobało się Pani to wejście w świat smaków i zapachów z wyższej półki?
Oczywiście, ale przede mną i koleżankami jeszcze dużo pracy i wiele nakładów finansowych.
A więc życzę sukcesu.
Dziękuję.
Rozmawiała eco