Zgrupowanie World Shotokan Institute
W dniach 04-06 kwietnia 2008 roku ekipa Rawickiego Klubu Karate Surem wzięła udział w zgrupowaniu z Prezydentem World Shotokan Institute
Sensei Hiroshi Shirai /9 Dan/. Jednocześnie było to czwarte spotkanie szkoleniowe z Doradcą Technicznym W.S.I. Poland
Sensei Dario Marchini /6 Dan/ oraz
Sensei Cristina Restelli /6 Dan/
Mistrzom towarzyszyli asystenci: Sensei Allesandro Cardinale /6 Dan/, Sensei Marc Stevens /5 Dan/, Sensei Simona Pelligrinelli /5 Dan/, Sensei Luciano Baccuni /5 Dan/, Sensei Mauro Galliani /5 Dan/. Ekipie z Niemiec przewodniczył Sensei Mattias Rohde /5 Dan/ oraz Sensei Matteo Guerra /4 Dan/ zaś ekipie z Austrii Sensei Stefan Mayr /4 Dan/.
Do tego wydarzenia przygotowywaliśmy się od kilku lat. W szkoleniu w Wałczu wzięło udział około 260 zawodników ze wszystkich klubów W.S.I. Poland oraz karatecy z Włoch, Austrii i Niemiec. Klub Surem reprezentowała grupa dziesięciu karateków:
Dawid Tomaszewski, Filip Snela , Natalia Kocoń, Hubert Musielak, Kacper Dąbek, Marcel Naparty, Krzysztof Przybylski, Mateusz Solnicki oraz trenerzy Witold Gruszkiewicz i Krzysztof Glina.
Treningi podczas szkolenia w Wałczu odbyły się w trzech sesjach po 2 godziny każda /z podziałem na 3 grupy zaawansowania/. Grupa zaawansowana złożona była z brązowych i czarnych pasów, grupa średnia to stopnie od 7 do 4 kyu zaś grupa najmłodsza składała się wyłącznie z białych i żółtych pasów. Każda z grup miała trening z Mistrzem Shirai
Pierwszy trening w grupie zaawansowanej Mistrz rozpoczął od sprawdzenia czy znamy progam treningowy W.S.I. na pierwszy i drugi dan. Następnie przeszedł do kata Heian Godan. Widząc poprawną technikę w uśmiechem stwierdził: "teraz sprawdzimy, czy naprawdę znacie kata Heian Godan"... Jak można się było spodziewać rozpoczął się trening bunkai( bunkai to zastosowanie technik wykonywanych w kata), test wypadł jednak pomyślnie bowiem już po chwili przeszliśmy do Kanku-dai. Trening był niezwykle systematyczny i konsekwentny w zamyśle. Nasze umiejętności zostały poddane analizie i ocenie, która wypadła w ustach Mistrza "całkiem dobrze"...
Także Sensei Dario Marchini oraz Sensei Cristina Restelli poprowadzili swoje treningi w mistrzowski sposób. Zdążyliśmy się już nieco przwyczaić do poziomu prezentowanych przez nich umiejętności, ale tym razem zaskoczyli wszystkich swoim zaangażowaniem i ekstremalną techniką karate shotokan. Sensei Marchini w grupie zaawansowanej zademonstrował kata Enpi wraz z jego bunkai zaś Sensei Restelli kata Gankaku również z jego bunkai. Ponadto Sensei Dario Marchini po raz ostatni sprawdził poziom przygotowania kandydatów na 1 Dan, którzy do egzaminu przystąpili w sobotnie popołudnie.
W sobotę wieczorem w sali bankietowej hotelu "Biały Domek" w Wałczu odbyła się uroczysta kolacja z mistrzami, asystentami, sponsorami oraz instruktorami W.S.I. Poland. Gościem honorowym wieczoru był Sensei Hiroshi Shirai, który z okazji swojej wizyty otrzymał od Przewodniczącego W.S.I. Poland Zbigniewa Ruty pamiątkowe logo organizacji wykonane ze złota. Także pozostali goście obecni na kolacji otrzymali z rąk Mistrza drobne upominki. Podczas spotkania zaprezentowano pokaz multimedialny obrazujący drogę W.S.I. Poland od momentu nawiązania współpracy z Sensei Shirai aż do jego przyjazdu do Polski.
Niedzielny trening poświęcony był przede wszystkim taktyce kumite( walka) i metodyce wprowadzania treningu kumite. Mistrz zademonstrował ciekawe ćwiczenia oparte na podstawowych technikach karate oraz niecodzienne rozwiązania. Przez cały czas przypominał o znaczeniu hara, użyciu internal force /siły wewnętrznej/ w inicjowaniu akcji, prawidłowej sylwetce oraz koneksji ciała jednak w innym wydaniu niż jest to praktykowane w tzw. karate tradycyjnym. Po kumite zaprezentowano kata Bassai-sho oraz jego Engi-bunkai(połączenie formy kata z zastosowaniem kumite), które dla zaawansowanych zawodników także nie było zaskoczeniem, bo było już wcześniej praktykowane.
MIstrz podczas treningu sam wielokrotnie wyręczał swoich asystentów w demonstracjach. Wspominał swoje początki treningu karate, swój pierwszy egzamin mistrzowski i swoich wielkich uczniów, którzy przyszli do niego na treningi jako 10-12 latkowie a teraz są już grubo po 50-tce... Widząc nasze zaangażowanie i pracę chwalił nas często się uśmiechając, ale jednocześnie przy widocznych błędach nie szczędził słów krytyki.
Odkąd weszliśmy w struktury World Shotokan Institute, nasze Karate nabrało jakby innego wymiaru. Po dwudziestu kilku latach treningu, musze przyznać ,że jestem na początku drogi i pozostało jeszcze wiele do zrobienia. Wiedza jaką przekazują sensei Shirai i jego asystenci jest niesamowita , ale również bardzo trudna. Potrzeba wiele zaangażowania i wysiłku , żeby zrozumieć przekaz. Myślę jednak ,że warto i prędzej czy później wysiłek włożony w chęć poznania takiego Karate zaprocentuje techniką , jaką prezentują Włoscy mistrzowie.
Krzysztof Glina