Złote gody
„Wasi wnukowie dziÄ™kujÄ… za miÅ‚ość i oddanie. To cudowne uczucie wiedzieć, że jest ktoÅ›, kto kocha bezwarunkowÄ… miÅ‚oÅ›ciÄ…. Mówi siÄ™, że rodzice wychowujÄ… dzieci, a dziadkowie je rozpieszczajÄ…. My wiemy, że tak jest naprawdÄ™” - dziÄ™kowali PaÅ„stwu Zuzannie i Edwardowi DorabiaÅ‚a ich wnukowie z okazji 50-tej rocznicy Å›lubu.
Przyjechali do Żmigrodu ze swoimi rodzinami ze wschodu. Pani Zuzanna z Wileńszczyzny. Pan Edward - z Prużan koło Brześcia. Razem chodzili do 7 klasy szkoły podstawowej. Trenowali piłkę siatkową. (Pan Edward w 1966 roku zdobył złoty medal i Mistrzostwo Polski Kolejarzy na Centralnej Spartakiadzie w Poznaniu, na której reprezentował okręg wrocławski).
Pobrali się 7 listopada 1954. Na dwa lata musieli się rozstać, by młody małżonek spełnił swój obowiązek wojskowy.
Ich wspólne życie było związane ze Żmigrodem. Pani Zuzanna pracowała w Miejskiej Spółdzielni Transportu i Zbytu (później w Gminnej Spółdzielni), a pan Edward w Pafawagu.
Mają dwójkę dzieci, które założyły już swoje rodziny i troje wnuków. I to właśnie dzieci i wnukowie są ich największą radością. Wolny czas spędzają na działce, gdzie przede wszystkim hodują kwiaty.-
Mój mąż to ideał - mówi pani Zuzanna.
Żeby tak jeszcze choć 10, 20 lat razem. Bo to miłość ogromna do dzisiaj...
jota