Halo! Tu mówi Bargteheide!
Nie dalej jak tydzień temu wróciła z Bargteheide 11-osobowa grupa młodzieży z Gimnazjum im. Macieja Rataja w Żmigrodzie. W partnerskim mieście Żmigrodu nasi uczniowie bywają regularnie od siedmiu lat i równie często w ich domach goszczą ich niemieccy koledzy z Gymnasium Eckhorst w Bargteheide. Bo na tym właśnie polega istota akcji o nazwie „Wymiana młodzieży” - na wzajemnym odwiedzaniu się, żeby doświadczyć codziennego życia swoich rówieśników zza granicy, żeby poznać ich zwyczaje, troski i radości.
Trzeba powiedzieć, że po tych siedmiu latach kontakty między naszymi szkołami weszły już w stadium pewnej zażyłości. Coraz lepiej znają się nauczyciele koordynujący wymianę, coraz lepiej znają się uczniowie. Słowa „Bargteheide” i „Żmigród” stały się w obu zaprzyjaźnionych szkołach pojęciami rozpoznawalnymi. Nas Polaków musi cieszyć fakt, że w niemieckiej szkole miejsce na liście uczestników wymiany z Gimnazjum im. M. Rataja jest bardzo pożądanym towarem i od lat chętnych jest więcej niż wspomnianych miejsc.
Nasza tegoroczna wizyta w Bargteheide miała bardzo podobny przebieg do wizyt z lat poprzednich, bo jaki sens miałoby zmienienie czegoś, co tak dobrze funkcjonuje? Było więc zwiedzanie szkoły, były dwie bardzo udane wycieczki do Hamburga i Lubeki, była (ostatnia już!) wizyta u burmistrza Mitscha, który w tym roku nieodwołalnie odchodzi ze stanowiska, było hospitowanie lekcji przez naszych uczniów, były wspólne zabawy i - co równie ważne - był mecz piłkarski Polska - Niemcy. Nie będę się chwalił, więc powiem tylko, że tym razem wygraliśmy 13:4. I niech ten nasz wynik natchnie polską husarię prowadzoną przez Don Leo na pola bitewne ME. Z Niemcami nie musi być od razu tyle co w Bargteheide. 6:0 - też ładny wynik...
Ciekawostką podczas naszego tygodniowego pobytu w Bargteheide były relacje pisane na bieżąco przez polskich uczestników wymiany i umieszczane w sieci. Relacje te wraz ze zdjęciami nadal można przeczytać na szkolnej stronie internetowej
www.mrat.plZachęcam do lektury, bo najciekawsze w takich relacjach są zawsze osobiste oceny i odczucia ich autorów, a tych w relacjach z wymiany na pewno nie brakuje.
Za wcześnie dzisiaj na pełne podsumowanie tegorocznej wymianu młodzieży między naszymi szkołami, ponieważ w przyszłym tygodniu czekają nas jeszcze odwiedziny naszych znajomych z Gymnasium Eckhorst. Przygotowaliśmy dla nich ciekawy program i mamy nadzieję, że wywiozą oni od nas przynajmniej tyle samo pozytywnych wrażeń, ile my mogliśmy wywieźć z Bargteheide.
Małej pikanterii tej wizycie doda fakt, że nasi goście będą mogli też zobaczyć, jak funkcjonuje polska szkoła w czasie... strajku. Nie dopasowywaliśmy specjalnie terminu wizyty do terminu strajku nauczycieli. Życie zrobiło to za nas. Ale nie mamy się chyba czym przejmować, bo przecież strajki też są zjawiskiem określającym pewną rzeczywistość. No i nie jest to winą nauczycieli, że nasi politycy jak mówią, że nie dadzą, to nie dają. A jak mówią, że dadzą, to mówią...
Robert Kolebuk