Felietonik
9 ekologicznych postanowień na ten rok, czyli jak nie zwariować w dyktaturze krótkowzroczności
Jak żyć bez drzew, w smogu i zaśnieconym dosłownie i architektonicznie krajobrazie? Otóż trzeba się uzbroić w tarczę własnych działań proekologicznych. Skoro, bowiem nie mamy wpływu na innych, a państwo nas nie wspiera, bierzmy los we własne ręce.
I chociaż większość dzisiejszych porad może wydawać się truizmem, to warto pomyśleć, ile z nich jesteśmy w stanie zrealizować, a co zaniedbujemy.
Postarajmy się w tym roku uwzględnić w naszych prywatnych noworocznych postanowieniach i te związane ze środowiskiem, w którym żyjemy. Wystarczy, żeby każdy z nas wybrał i przestrzegał trzech zasad z poniższej listy. To niewiele, a świat byłby i zdrowszym, i przyjemniejszym miejscem.
1.
Segregowanie śmieci. Śmieci produkowane przez nas każdego dnia (rocznie to ok. 360 kg na jednego Polaka) to źródło surowców wtórnych. Jak to wygląda w praktyce? Jedna tona zgromadzonej makulatury dostarcza tyle surowca, co 17 drzew, a przetworzenie jednej puszki z aluminium oznacza oszczędność energii, która wystarcza do zasilania telewizora nawet przez trzy godziny.
2.
Kupowanie lokalnych produktów. Zakup lokalnych produktów, pochodzących z najbliższego źródła produkcji, ogranicza emisje spalin związanych z transportem i stymuluje lokalną gospodarkę. To również ogromne wsparcie dla rolników z regionu. I jak fajnie porozmawiać z panią od malinówek na targu.
3.
Swaping. Jak wiele kupujemy nowych ubrań, by po kilku miesiącach zamienić je na nowszy model? Zamiast kolejnych zakupów w centrum handlowym zorganizujmy ze znajomymi coś na kształt odzieżowego kiermaszu. To oszczędność pieniędzy, energii, surowców naturalnych, wody i o wiele mniej dwutlenku węgla w atmosferze. Pierwsze jaskółki swapingu są już w naszym mieście.
4.
Zasadzenie drzewa. Jedno drzewo produkuje tlen niezbędny do życia aż trzech osób. Zapobiegać wycinaniu drzew można też poprzez uczestnictwo w lokalnych akcjach sadzenia drzew. A takie są organizowane zarówno w mieście, jak i na wsi.
5.
Szybki prysznic zamiast długiej kąpieli. W ten sposób zużywamy trzy razy mniej wody: pod prysznicem zużywamy mniej więcej od 30 do 80 litrów wody, natomiast kąpiel w wannie pochłania 150 do 200 litrów tego najcenniejszego zasobu, jaki mamy.
6.
Wyłączanie komputera na noc. Ważne, żeby nie pozostawiać komputera w stanie stand-by i po zakończeniu ładowania wyłączać ładowarki swoich komputerów i telefonów z zasilania. Podłączone do ładowania, wciąż pobierają prąd (podczas powstawania energii elektrycznej do atmosfery wydzielane są substancje chemiczne, które zanieczyszczają środowisko).
7.
Zamiast druku - e-faktury, e-booki i e-paragony. Przeciętny Polak zużywa około 60 kg papieru rocznie. Ale czy naprawdę wszystkie dokumenty, które mamy w zwyczaju drukować, są nam potrzebne w takiej postaci? Jeśli to naprawdę konieczność, korzystajmy z opcji dwustronnego wydruku.
8.
Koniec z torebkami jednorazowymi. Z zwykłej reklamówki korzysta się średnio zaledwie ok. 30 minut, podczas gdy jej degradacja w przyrodzie trwa przeważnie ok. 400 lat. A co zamiast nich? Wytrzymała i długoletnia kolorowa torba z tworzyw sztucznych, kosze z wikliny lub torby na kółkach.
9.
Rower zamiast samochodu. To rozwiązanie to jedna z wielu możliwości pozwalających ograniczyć emisję spalin do atmosfery. Nawet rezygnacja z jednego dnia w tygodniu w samochodzie robi wielką różnicę.
eco (źródło; www.polityka.pl)