O świętach, zimie i dokarmianiu kaczek
Piękna iluminacja świąteczna w naszym rynku i poza nim sprawia, że robi się tak jakoś ckliwie i lekko na duchu. Gdyby jeszcze spadło trochę śniegu, moglibyśmy poczuć się jak w jakiejś bajce. No ale święta mają ponoć tę magiczna moc, że widzimy tylko to, co dobre i miłe dla oka.
I pozostańmy dalej w tym duchu, czyli wychwalajmy, co nasze. A mieszkańcy naszego miasta zaobserwowali, że świąteczne witryny sklepów coraz ciekawsze. Zapewne przyczynił się do tego konkurs ogłoszony przez urząd miejski.
I na dodatek mamy dobre serca! A dowodem niech będzie dokarmianie kaczek i łabędzi pływających w Sąsiecznicy. I tu się rozmarzyłam, bo oczyma wyobraźni zobaczyłam takie scenki rozgrywające się na stawach przy parku pałacowym.