archiwum - 10 - lipiec

 
 

"Złote Kolanko Halinki" po raz kolejny

Niedzielny poranek 27 czerwca powitał ciepłem i radością wszystkich uczestników kolejnego, bo już XI Pikniku Myśliwskiego połączonego z zawodami strzeleckimi o „Złote Kolanko Halinki”. Strzelnica w Niezgodzie stała się tego dnia dolnośląską stolicą pojedynku myśliwskiej braci w niezmiernie emocjonujących i trudnych zawodach strzelania do rzutków, w konkurencjach: trap, skeet i bażant. Szczególnie w tym okresie, Niezgoda postrzegana jest jako ważne miejsce w szkoleniu i treningach przed zbliżającym się sezonem polowań na ptactwo łowne. Po zamknięciu wrocławskiej strzelnicy przy ul. Wodzisławskiej, zawody rangi makroregionu i mistrzostw Polski rozgrywane są w Opolu. Dlatego też, za celowe uważa się przebudowanie i zalegalizowanie w pełnym lub ograniczonym zakresie mniejszych strzelnic w rejonie naszego województwa, w tym strzelnicy w Niezgodzie, o co usilnie zabiega obecny administrator tego obiektu, mieszkaniec Niezgody, leśnik a zarazem instruktor i działacz Okręgowej Rady Łowieckiej we Wrocławiu Jan Kolano. Przychylność i poparcie dla tej idei wyrazili obecni na festynie Łowczy Okręgowy Roman Rycombel wraz z członkami Okręgowej Rady Łowieckiej jak i burmistrz Robert Lewandowski. Propozycje skłonni są poprzeć także przedstawiciele Rady Powiatu Trzebnickiego i Milickiego. Problem tkwi w tym, że obiekt znajduje się w rejonie Parku Krajobrazowego „Dolina Baryczy”. Strzelnica w Niezgodzie spełniająca obecnie wymogi w rozgrywanych konkurencjach śrutowych, bez możliwości strzelania kulowego, usytuowana jest w kameralnym miejscu, w oazie drzew z przylegającymi do niej nieużytkami rolnymi, ograniczonymi od wschodu, południa i zachodu pasmem leśnego drzewostanu. Jednak przeskoczenie barier pełnej akceptacji we wszystkich opiniujących instytucjach, wymagać będzie wiele czasu i zrozumienia dla sensu działań ludzi od których na mocy prawa, zależy pozytywna decyzja.
Drugiego takiego miejsca w kraju daleko by szukać. Rolę strzelnicy w Niezgodzie z dobrym dojazdem i bliskością od miejsca zamieszkania doceniają myśliwi z Dolnego Śląska, Wielkopolski i województwa lubuskiego. Kameralne obiekty, przy profesjonalnym przygotowaniu ich do właściwego celu, odwdzięczają się frekwencją i obopólnym zadowoleniem. Na festyny oprócz bezpośrednich uczestników przyjeżdżają całe ich rodziny, tworząc niezapomnianą, miłą i rodzinną atmosferę. Tak było podczas zawodów o „Złote Kolanko Halinki”. Miejsca parkingowe zapełniły się samochodami, na których tablice rejestracyjne potwierdzały obecność uczestników z różnych rejonów zachodniej i południowej Polski. Nastrojowy, rodzinny piknik obok rywalizującej w strzelaniu myśliwskiej braci był i jest zawsze wysoko oceniany przez jego uczestników.
Uroczyste otwarcie zawodów oznajmiły sygnały myśliwskiej trąbki „Zbiórka Myśliwych”, „Powitanie” oraz „Apel Na Łowy”, odegrane przez głównego organizatora Jana Kolano w obecności wszystkich uczestników, w tym jego małżonki Halinki. Następnie sędzia główny Edward Makówka omówił zasady bezpieczeństwa na strzelnicy oraz sposób przeprowadzenia konkurencji. Zawodnicy wraz z sędziami: Andrzejem Kasperkiewiczem, Markiem Świerczewskim oraz Andrzejem Koczorowskim udali się na swoje stanowiska, a pozostali wypoczywając w naturalnym środowisku mogli korzystać z bogatej kuchni myśliwskiej, na której pojawiły się: bigos, grochówka, kiełbaski z grilla, chleb z domowym smalcem i małosolnymi ogórkami. Pod koniec zawodów zaserwowano wspaniałe pieczenie z dzika i prosiaka. Palce lizać.
W zawodach trwających do godziny 17.30, udział wzięło 50 strzelców oraz tyle samo osób towarzyszących. I tym razem nie zawiedli faworyci, chociaż ubiegłoroczny zwycięzca zawodów w klasie mistrzowskiej Arkadiusz Korol z wynikiem 230 pkt. (na 250 możliwych) musiał zadowolić się 2 miejscem. Puchar przechodni o „Złote Kolanko Halinki” zdobył z wynikiem 240 pkt. Paweł Błażutycz. Trzecie miejsce przypadło Hubertowi Kryszkiewiczowi z rezultatem 210 pkt. Wszyscy wymienieni reprezentują Koło Łowieckie „Czapla” w Sułowie. W klasie powszechnej kolejność miejsc przedstawiała się następująco: 1. Krzysztof Łazik - 230 pkt. 2. Radosław Cieniawski - 220 pkt. 3. Jarosław Jaszczak - 220 pkt. . Zwycięzcą w klasie mało strzelającej z rezultatem 215 pkt. został Karol Miler a na kolejnych punktowanych miejscach uplasowali się: Jarosław Zdobylak 195 pkt. i Zbigniew Szustak 190 pkt. Królem pokera rozgrywanego na końcu zawodów został także kol. Paweł Błażutycz. Zwycięzcy uhonorowano pucharami i dyplomami oraz upominkami, których starczyło dla wszystkich zawodników. Możliwe to było dzięki licznej grupie sponsorów.
Po zawodach odbyła się biesiada myśliwska, na której przy myśliwskich pieśniach i opowieściach, częstokroć nieprawdopodobnych, przerywanych gromkim śmiechem, podawano smakowite potrawy. I tak o zachodzie słońca, w serdecznej atmosferze, nastąpił czas pożegnania aż do kolejnego pikniku „Rykowisko”, który planowany jest pod koniec września br.

Z myśliwskim pozdrowieniem - Darz Bór Stanisław Chorążyczewski

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.