Zaobserwowano
Gdy piszę, mamy pierwszy dzień lata. I przemyślenie takie - maj i czerwiec przemknęły, przeleciały, przeminęły i już są historią. Wszystko toczy się coraz szybciej, nagromadzenie obowiązków, rozrywek, spraw do załatwienia, zabaw hucznych , pogrzebów. Wniosek: dokąd tak pędzimy i po co?
Park - miejsce docenione i przez gości, i przez tubylców. Piękne do utraty tchu. Ja lubię je najbardziej w dzień powszedni, gdy ruch tam mały. Siadam czasem z gazetą, której i tak nie czytam. I od razu mam wyrzuty sumienia, dlaczego w tym miejscu jestem tak rzadko. A wy?
Polska biega, jeździ na rowerze oraz gra w bulle. I u nas także. Ostatnio przemknęli przez Żmigród kolarze zawodowcy. No i pokazali, czym różni się sport zawodowy od amatorskiego. A w mieście położno kilka nowych nawierzchni na jezdniach. I ok.
Nowe piękne katalpy zdobią dziedziniec wśród bloków u zbiegu ulic Lipowej i Rybackiej. Mieszkańcy zadowoleni, a to z balkonu popatrzą na zieleń, a to zaparkują autko pod liściem. Generalnie następne ładne miejsce w naszym mieście.
A w okolicy budowa drogi ekspresowej. Już widać nowy most na Baryczy. Krajobraz zmienia się co tydzień. A ja obserwując manewry budowlańców i ich maszyn w końcu rozumiem, dlaczego kilometr drogi kosztuje parę milionów złotych.
eco