Gimnazjaliści interpretują Szekspira
,,Wieża Zmysłów czyli Sztuka i BASzTA"
Członkowie Towarzystwa Miłośników Ziemi Żmigrodzkiej wraz z grupą mieszkańców Żmigrodu uczestniczyli w spektaklu literacko-historycznym pt. ,,Wieża Zmysłów czyli Sztuka i BASzTA'',który miał miejsce w baszcie 25 stycznia2011r.
Był to efekt projektu edukacyjnego zrealizowanego przez młodzież z Gimnazjum M.Rataja.Animatorami tego zadania byli panowie Marcin Chytry i Mirosław Kłopotowski. Sceneria starej baszty sprawiła,że panował nastrój dramaturgii i napięcia
spotęgowany przez przysłonięcie oczu widzom.W tym czasie działy się rzeczy tajemnicze.Kiedy zdjęliśmy przepaski z oczu zobaczyliśmy płonące świece rozjaśniające półmrok zabytkowego wnętrza,aktorów,którzy zajęli swoje miejsca i
wyjaśnienie zagadki braku tradycyjnej widowni. Cały spektakl skonstruowany był na zasadzie przeplatanki fragmentów ,,Romea i
Julii'' i wydarzeń związanych z historią naszej żmigrodzkiej ziemi.Pomysł niezwykły i interesujący.Wykorzystano również środki multimedialne,szczególnie przy konstrukcji osoby narratora, którym uczyniono Melchiora Hatzfelda,postać niezwykle ważną w historii Żmigrodu. Była to lekcja bardzo pouczająca,gdyż starano się uzmysłowić widzowi jak mogło wyglądać życie na żmigrodzkim zamku,kto go zamieszkiwał i kto tu bywał. Przywołano do ,,życia'' postać śląskiego poety romantycznego,aktora,dramaturga
i reżysera teatralnego Karola von Holtei,który wielokrotnie gościł w Żmigrodzie i tu ukończył pisanie własnej biografii zaś Polskę i Polaków darzył podziwem i sympatią. Młodzi aktorzy i pierwszo i drugoplanowi włożyli całe serce w zrealizowanie
przedsięwzięcia i mimo lekkiej tremy stanęli na wysokości zadania.Wszystko było celowe i przemyślane.Wnętrze starej baszty pozwoliło stworzyć dekorację symboliczną ale pomysłową. W odbiór przedstawienia widz angażował wszystkie zmysły-była poezja,muzyka,światło,zapachy a nawet doznania smakowe podczas poczęstunku. Na zakończenie poddani zostaliśmy testowi,który miał pokazać czy byliśmy uważnymi widzami i słuchaczami.Na szczęście obeszło się bez kompromitacji,wynik był
dla nas pomyślny. Był to wieczór niezapomnianych wrażeń,wielka uczta duchowa zafundowana nam
przez wspaniałą młodzież. Młodość,to kluczowy etap życia człowieka,rozwija się wtedy osobowość,wrażliwość,inteligencja ale również stoi przed nim możliwość wyborów.Ta młodzież wybrała właściwą drogę,podziwiam ich za to,że ofiarowali nam swój talent i
czas. Gratulujemy wszystkim twórcom projektu,młodzieży i ich opiekunom i prosimy o kolejne tak wspaniałe przeżycia.
Mirosława Borkowska