Prezydent Najjaśniejszej Rzeczpospolitej w Obornikach Śląskich
11 maja 2011 nasz powiat gościł niezwykle ważnego gościa. Prezydent Bronisław Komorowski spotkał się z uczniami i mieszkańcami Obornik Śląskich. Dziesięciu najlepszym maturzystom z powiatu trzebnickiego wręczył listy gratulacyjne. Powiatowy Zespół Szkół w Żmigrodzie reprezentowały dwie uczennice ( a właściwie absolwentki) - Ewa Kościelna i Paulina Ostromska z Liceum Ogólnokształcącego.
Prezydenta w Obornikach Śląskich powitali włodarze naszego powiatu wraz z władzami wojewódzkimi. Całe spotkanie rozpoczęło się od rozmowy z maturzystami i przebiegało w niezwykle sympatycznej atmosferze. Opowiadał o trudnych czasach dorastania, wszechogarnającej beznadziei a zarazem o znalezieniu sensu i radości życia w rodzinie i tradycji. Opowiadał o swojej nauce w szkole. Padło także pytanie o maturę, odpowiedział, że swój egzamin dojrzałości wspomina bardzo miło, ale szczególnie dobrze myśli także o okresie bezpośrednio po maturze
. -To był najmilszy czas w moim życiu. Człowiek był wtedy pełen planów, nadziei i towarzyszyło mu poczucie siły. To było coś, co mnie później inspirowało. Byłem młody i miałem tysiąc spraw typowych dla maturzystów - opowiadał.
Inny uczeń zapytał, co prezydent chciał robić, gdy miał 18 lat. Prezydent żartował z młodzieżą i przyznał, że na pewno nie chcieliby znać jego młodzieńczych planów ani tego o czym myślał, będąc w ich wieku. A już na poważnie, odpowiedział, że marzył o tym, żeby zostać leśnikiem, ponieważ była to jego pasja odziedziczona po dziadku, leśniczym z Kresów, który opowiadał mu o lasach, zwierzętach i przyrodzie. -
Z domu wyniosłem też pasję natury społecznej i później zadecydowało to o wyborze kierunku studiów. Wahałem się między socjologią i historią. Ostatecznie wybrałem historię - dodał.
Uczniowie pytali głowę państwa także m.in. o plany na zbliżające się wakacje, wspomnienia dotyczące Obornik Śląskich i o to, jak wyobraża sobie Polskę za 20 lat oraz co lubi w Polakach. Potem już nie było czasu na pytania, bo najmłodsi mieszkańcy Obornik zawładnęli głową Państwa przytulając się i fotografując.
Po zakończeniu spotkania prezydent odwiedził także dom, w którym kiedyś mieszkał. Rodzina Komorowskiego przyjechała do Obornik Śląskich po wojnie z Kresów Wschodnich. Prezydent spędził w tym mieście pierwsze lata dzieciństwa, następnie zamieszkał z rodziną w Poznaniu, by w końcu przenieść się do Warszawy. Podkreślał jak bolesne są rozstania z domem ojczystym gdy człowiek traci wszystko i musi od nowa budować swoją tożsamość.
Spotkanie z uczniami i mieszkańcami w Obornikach Śląskich było ostatnim punktem wizyty Komorowskiego na Dolnym Śląsku. Wcześniej prezydent wziął m.in. udział w II Kongresie Regionów w Świdnicy; we Wrocławiu zwiedził kamienicę, gdzie powstaje Muzeum Pana Tadeusza, w którym prezentowany będzie rękopis epopei Adama Mickiewicza oraz zwiedził budowę Autostradowej Obwodnicy Wrocławia i 612-metrowego Mostu Rędzińskiego z ponad 120-metrowym pylonem podtrzymującym konstrukcję.
bw