Wyszperane w kronice naszego miasta... cz. 7
Do siódmej już części mojego cyklu artykułów wybrałem kilka ciekawszych wydarzeń z marca, kwietnia i maja opisanych w kronice. Ponieważ niedługo przypada 756. rocznica nadania praw miejskich Żmigrodowi, postanowiłem przypomnieć tekst praw miejskich Dodałem też kilka nowo wybranych ogłoszeń, jakie zamieszczono w żmigrodzkiej prasie w 1865 roku. Życzę przyjemnej lektury!
Paweł Becela
Dokument lokacyjny miasta Żmigród z 15. maja 1253 roku
Oryginał, sporządzony w języku łacińskim i zaopatrzony w zawieszoną na jedwabnej nici pieczęć księcia śląskiego Henryka III, znajdował się do 1945 roku w archiwum miasta Żmigrodu, obecnie w archiwum państwowym we Wrocławiu. Polskie tłumaczenie brzmi:
W imię Boga. Amen!
Wszelkie poczynania, które mają przetrwać dłużej, staną się trwalsze przez świadectwo na piśmie. Dlatego też My, Henryk z Bożej Łaski książę Śląska podajemy do wiadomości wszystkim obecnie żyjącym i ich przyszłym potomkom, którzy będą ten list czytać, że Dietrichowi zwanemu De Ysenbrec polecono nad rzeką Barycz założyć nowe miasto na dobrach, które należały do naszego rycerza Desprina i jego braci, które to miasto otrzyma niemieckie prawo takie samo jak miasta Goldberg (Złotoryja) i Löwenberg (Lwówek Śląski), od czasu ich pierwszej lokacji. Zakładamy to miasto na pięćdziesięciu łanach frankońskich, z których to do Dietricha, założycielowi należne będzie 8. Pozostałe może on rozdać, każdy za 1 markę, za wyjątkiem 2 łanów, które zostały podarowane kościołowi i 6 na pastwisko. Pozwalamy jemu założyć tyle kramów z mięsem i chlebem, łaźnie, młyny, stawy rybne ile będzie chciał, także dla własnej korzyści; również miejsce, gdzie będzie można zabijać bydło. Po upływie wolnizny będzie mu przysługiwał czynsz z co szóstej zagrody oraz z co szóstego ogrodu. Przede wszystkim jemu będzie przysługiwał sąd dziedziczny. Tak długo jednak, jak miasto będzie posiadać wolniznę nie będziemy wyznaczać nad nim żadnego sędziego, ale po upływie lat wolnizny będzie on otrzymywał każdy trzeci fenig, aby jego, zgodnie z prawem lokacji ze swoimi następcami na wieczność posiadał. Obiecaliśmy także, że w obrębie 1 mili od miasta nie może być założona żadna karczma, żadna kuźnia, żaden szewc, albo sprzedaż chleba czy mięsa, albo też im podobni nie mogą osadzać się w tym obrębie.
Dajemy też miastu wolność od daniny na 10 lat, od służb i tym podobnych powinności.
Od dnia po świętym Marcinie od uprawnych pól będzie tylko 6 lat wolnych od pańszczyzny. Po ich upływie z każdego łanu należy oddać po sześć miarek 3 zbóż: pszenicy, żyta i owsa i pół miarki srebra, z której wiardunek należy oddać jako dziesięcinę. Obiecaliśmy też, te dobra nigdy nie sprzedawać, lecz z Naszymi spadkobiercami posiadać i nic nie żądać ponad należny czynsz, do którego byli zgodnie z prawem zobowiązani. Chcemy także, aby wszyscy, którzy tam się udadzą, aby tam pozostać ze wszystkim swoim sprzętem domowym, zwanymi Bowart i wszystkim swoim dobytkiem mogli wolni wędrować przez wszystkie punkty celne naszego kraju. Kto mieszka w naszym mieście i z powodu handlu towarami różnego rodzaju przez nasze tereny wędrować będzie, powinien, tak długo, jak długo trwać będą lata wolne od pańszczyzny płacić wszędzie tylko połowę cła. Zobowiązaliśmy się też, na swój koszt wzmocnić miasto płotami (z belek) i rowami (fosą) i całkowicie to wykonać. Obiecaliśmy też, na korzyść miasta i z zastrzeżeniem woli jego panów, kiedy tylko to będziemy mogli, zlikwidować znajdujące się w pobliżu cotygodniowe targi w Prausnitz (Prusice) i Stroppen (Strupina). Mieszkańcy miasta będą posiadać prawo do wolnego rybołówstwa w na 1 milę i będą mogli polować na zające z przystosowanymi do tego celu psami.
Aby to Nasze zarządzenie nie zostało zuchwale odwołane poprzez wątpliwości znawców dokumentów, umocowaliśmy przy tym tekście Naszą pieczęć. Tak działo się we Wrocławiu (Breslau), Roku Pańskiego 1253, dnia 15. maja w obecności hrabiego Berolda, kasztelanów i hrabiego Themo, Naszego nadwornego sędziego, Naszego rycerza Evrharda,Simona, braci i wielu innych. Spisany przez pana Otto, kanonika we Wrocławiu, Naszego pisarza dworskiego.
Dokument ten nie zawierał nazwy miasta. Pojawiła się ona po raz pierwszy w 1287 roku jako „Trachinburg”, a dopiero w 1312 roku jako „Trachenberg”.
1. marca 1471 roku biskup Rudolf z Wrocławia nadał radzie miejskiej prawo obsadzania stanowiska kapłana miejskiego jej kandydatami.
W
1481 roku burgrabia Henryk von Dohna zwolnił miasto z cła konnego przy przeprawie przez rzekę Orlę.
2. kwietnia 1727 Franz von Hatzfeldt nadał miejscowej aptece przywilej, według którego otrzymała ona pozwolenie na produkcję i sprzedaż tzw. okowity (spirytusu).
25. kwietnia 1862 roku nauczyciel Weigt z Wąsosza objął stanowisko jako piąty już pedagog w miejscowej szkole ewangelickiej.
1. maja 1864 roku okazał się mroźnym dniem z obfitymi opadami śniegu. Bardzo niska temperatura w nocy utrzymywała się aż do 9. maja. Z kolei w maju
roku 1886 panowała totalna susza, a temperatura dochodziła nawet do ok. 40
°C.
1. maja 1871 roku czeladnicy mistrza murarskiego Goedsche, mistrza ciesielskiego Hermanna Preussa i innych przerwali nagle pracę i zażądali podwyższenia tygodniówki. Mistrzowie sprzeciwili się strajkującym i następnego dnia większość z nich wróciła do roboty. Przeciwko kilku podżegaczom, którzy niektórych współtowarzyszy groźbami namawiali do protestu rozpoczęto postępowanie karne.
12. maja 1256 roku książę Henryk III sporządził dokument fundacyjny budowy nowego kościoła w Żmigrodzie i podarował na ten cel wolne od czynszu dwa łany i dodatkowo sześć łanów dla parafii. Kościół zbudowano z drewna i stał na wschodniej stronie obecnego terenu kościoła katolickiego.
Mocą dokumentu wydanego przez ówczesnego właściciela wolnego państwa stanowego Żmigród - hrabiego Hermanna von Hatzfeldt - z dnia
12. maja 1664 roku, młynarze otrzymali przywileje cechowe
. W piśmie tym znajdowała się również uwaga, iż cech ten powstał, aby uregulować stosunki zawodowe u tych rzemieślników, gdyż wśród nich było wiele niewykwalifikowanych i nachalnych osób, które wchodziły do młynów i nagabywały mistrzów. Uroczystość 200-lecia założenia cechu miała odbyć się prawidłowo w 1864, jednak ze względu na chorobę głównego mistrza cechowego została przesunięta na 26. czerwca 1865 roku. Około 70 rzemieślników zebrało się wtedy ok. godz. 14:00 wraz z przewodniczącym Beckerem w sali ratusza, gdzie oczekiwano księcia Hermanna Hatzfeldta, który przybył wraz z żoną, Marią i córką Herminą. Po przemówieniach uformowano pochód, którym udano się na wspólny uroczysty obiad. Na czele pochodu szło towarzystwo śpiewacze z wykonanym trzy lata wcześniej sztandarem. Podczas posiłku na stanowisko mistrza cechowego powołano tymczasowo młynarza Bandmanna.
14. maja 1737 roku władze przejęły z powrotem młyn w Kędziach.
16. maja 1546 roku cesarz austriacki a zarazem król czeski Ferdynand uszczęśliwił miasto nadaniem prawa do organizacji noworocznego jarmarku.
Również Wilhelm von Kurzbach potwierdził miastu prawo do cła i składu na jarmarku.
27. maja 1867 roku po raz pierwszy na placu po dawnym kościele ewangelickim (obecnie plac z wieżą ciśnień) odbył się targ garncarski.
30. maja 1853 roku na podstawie nowego porządku miejskiego wprowadzono tzw. opłatę za wprowadzanie się i ognisko domowe. Nowoprzybyli, względnie ci, którzy potwierdzili posiadanie własnego domostwa zobowiązani byli do uiszczenia opłaty w wysokości odpowiednio 9 i 6 talarów.
30. maja 1863 roku przybył do Żmigrodu biskup z Wrocławia - Heinrich Förster, aby przeprowadzić wizytację w należących do diecezji tutejszych kościołach. Biskup przyjechał pociągiem o godz. 6:15 i został przywitany jeszcze na dworcu przez księcia Hatzfeldta i delegację władz miasta. Na ulicy Kolejowej ustawiono z tej okazji bramę honorową.
Przy kościele czekali na gościa radni miejscy, a po obu stronach wejścia głównego ustawiły się ubrane na biało dziewczęta, dalej duchowni, a rzemieślnicy i bractwo strzeleckie ze swoimi sztandarami utworzyli szpaler aż do rynku. Biskup udał się na mszę i następnie pojechał do zamku gdzie został zakwaterowany. W niedzielę,
31. maja, biskup uczestniczył w uroczystej sumie i udzielił bierzmowania. Po południu miała odbyła się uroczysta kolacja z księciem von Hatzfeldt, na którą zaproszono również władze miejskie.
Ogłoszenia ze żmigrodzkiej prasy, jakie ukazały się w 1865 roku:
Sprzedaż:
Do sprzedaży chlewik. Gdzie? Dowiedzieć można się w drukarni.
Lekcje gimnastyki:
Chociaż w naszym zarządzeniu z dnia 20. tego miesiąca (czerwiec) wyraźnie zwrócono uwagę na to, że wszyscy chłopcy od 10. roku życia zobowiązani są uczestniczyć w lekcjach gimnastyki, bo w przeciwnym wypadku zostanie nałożona kara, mimo to wielu chłopców w miesiącu maju albo w ogóle, albo nieregularnie na te zajęcia uczęszczali. Dlatego też zamieszczamy ponownie zarządzenie z dnia 20. tego miesiąca z przypomnieniem, że na nieobecnych bez pobłażliwości będzie nałożona kara.
Trachenberg, 16. czerwca 1865, Magistrat
Przeprosiny:
Żonie mistrza siodlarstwa Schneidera poczynione w jej mieszkaniu zniewagi niniejszym cofam i uznaję ją za panią zasługującą na szacunek i uczciwość.
Żona dozorcy pomocniczego, Rosina Kinast.
Koncert:
We wtorek, 26. września, o siódmej wieczorem, odbędzie się w zajeździe „Zur Stadt Warschau” („Pod miastem Warszawą”; obecnie Rynek nr 19) koncert orkiestry z Karlsbad (obecnie Karlovy Vary w Czechach), na który zapraszamy szanowną publiczność. Będzie również okazja do tańca. Josef Stohwasser i spółka
Praktyki zawodowe:
Syn uczciwych rodziców, który ma ochotę wyuczyć się zawodu stolarza, może w każdej chwili rozpocząć praktykę. Gdzie? Dowiedzieć można się w drukarni.
Na podstawie:
1. „Chronik von der Stadt Trachenberg”, O.L. Goedsche
2. Trachenberg. 700 Jahre deutsche Stadt 1253-1953, Springe/Deister, tłum. Jolanta Becela
3. Lokal- und Kurrendenblatt für die Stadt Trachenberg