Goruszki - co można tam zobaczyć?
Spotykając się w Towarzystwie Miłośników Ziemi Żmigrodzkiej staramy się ciągle zdobywać nowe wiadomości, poszerzać swoje horyzonty. A że podróże kształcą wiemy nie od dziś.Postanowiliśmy więc 3 sierpnia wyruszyć ze Żmigrodu i rozejrzeć się po sąsiednim powiecie rawickim.Za cel naszej podróży wybraliśmy klasztor franciszkański na Goruszkach w pobliżu Miejskiej Górki. Historię klasztoru przybliżył nam brat Roch, który był naszym przewodnikiem.
Zakon Braci Mniejszych założony został przez św. Franciszka z Asyżu w 1209 roku. Do Miejskiej Górki franciszkanie reformaci trafili w 1622 roku, kiedy to kasztelan gnieznieński, właściciel dóbr rawickich i Miejskiej Górki, Adam Przyjemski zaprosił ich do drewnianegokościółka i klasztoru. Zabudowania te położone były w miejscu dzisiejszej cukrowni. Wielokrotnie jednak były niszczone przez wylewającą Dąbrocznię. W 1739 roku rozpoczęto budowę murowanego kościoła i klasztoru w oddaleniu od rzeczki, na piaskowym pagórku od którego pochodzi nazwa Goruszki.
Świątynia na Goruszkach jest cennym zabytkiem późnego baroku w południowej Wielkopolsce. Jest to dwupoziomowy kościół przyklasztorny. Po wejściu do wnętrza widzimy jedną nawę oświetloną sześcioma dużymi oknami. W oczy rzuca się monumentalny ołtarz główny, a w jego centrum XVII-wieczny krzyż, na którym rozpięte jest ciało Chrystusa naturalnej wielkości. Wyżej umieszczono gołębicę, symbol Ducha Świętego. Na najwyższym miejscu, pomiędzy sufitem a ołtarzem znajduje się figura Boga Ojca. Po bokach krzyża 4 figury o wysokości 190 cm, to Matka Boska, św.Jan Ewangelista, św.Franciszek z Asyżu i św.Konrad. Po obu stronach tabernakulum w szklanych relikwiarzach przechwuje się liczne relikwie.W świątyni są ołtarze boczne, każdy dedykowany innemu świętemu. Wzrok przykuwa też bogato zdobiona ambona z baldachimem. Za prezbiterium w zakrystii stoi ogromny na całą ścianę zabytkowy kredens na naczynia i szaty liturgiczne. W jednej z szaf zobaczyliśmy drewnianą monstrancję z czasów gdy jeszcze nie wyrabiano metalowych. Nad zakrystią jest chór zakonny gdzie odmawiany jest brewiarz i modlitwy nocne. My mieliśmy niebywałą okazję przysłuchiwać się modlitwom zakonników na nieszpory. Poniżej wejścia głównego do kościoła znajdują się schody prowadzące do podziemia i najważniejszej kaplicy, kaplicy grobowej św.Franciszka z Asyżu. Święty naturalnych rozmiarów, przyodziany w brązowy habit, przepasany białym sznurem stoi na drewnianej trumnie. Dla zakonników jest to miejsce największego kultu świętego.
Do kościoła dołączony jest klasztor. Jest to czteroskrzydłowa budowla okalająca niewielki wirydarz. Obecnie w klasztorze mieści się nowicjat prowincji śląskiej. Klasztor posiada gospodarstwo rolne i wiele produktów spożywczych wytwarzają sobie sami. Klasztor przeżywał też tragiczne chwile. W XIX wieku przeszedł dwukrotną kasatę ze strony władz pruskich. Podczas II wojny światowej był miejscem internowania okolicznych księży, a następnie więzieniem politycznym, oddziałem rawickiego więzienia. Z podziemi, które niegdyś slużyły jako miejsce pochówku braci zakonnych hitlerowcy uczynili miejsce kaźni dla kilkuset więźniów. Pochowano ich w liczbie 453 wokół kościoła.
Podziemia wyremontowano i służą jako kościół dolny. Wystrój tego miejsca przypomina jednak o tej straszliwej tragedii.
Bardzo często blisko nas znajdują się miejsca ciekawe, warte zobaczenia a my gonimy po świecie i zachwycamy się tym, co nie nasze. Warto dostrzegać to, co stanowi nasze bogactwo, naszą kulturę i dziedzictwo.
Mirosława Borkowska