Wywiad z Dariuszem SkibÄ…
Powinniśmy słuchać tego, co mówią mieszkańcy
Dariusz Skiba niedÅ‚ugo skoÅ„czy 43 lata, z wyksztaÅ‚cenia jest nauczycielem. WczeÅ›niej pracowaÅ‚ w Szkole Podstawowej w Å»migrodzie i Gimnazjum im. Macieja Rataja w Å»migrodzie. Przez osiem lat byÅ‚ dyrektorem ZespoÅ‚u Placówek Kultury w Å»migrodzie. Obecnie peÅ‚ni funkcjÄ™ zastÄ™pcy burmistrza gminy Å»migród. Wywiad w ramach projektu „20 lat wspólnie” przeprowadzili Kamila Karpienko i Patryk Andrzejewski.
Ile lat jest Pan zwiÄ…zany z samorzÄ…dem gminy?
Jeżeli bralibyśmy pod uwagę pracę w jednostce samorządowej, a taką była praca w szkole podstawowej, od 1990 roku, a więc praktycznie od momentu, w którym po przemianach ustrojowych samorząd gminy zaczął funkcjonować. Rozpocząłem pracę w Szkole Podstawowej w Żmigrodzie, następnie w Gimnazjum im. Macieja Rataja. Od 1996 roku moja praca była związana z Zespołem Placówek Kultury w Żmigrodzie
Jakie funkcje sprawował Pan w samorządzie?
Od 1996 roku pracowałem w ZPK, miałem tam stanowisko instruktora muzycznego, ale też zajmowałem się gazetą samorządową. W pewnym okresie byłem głównym redaktorem Wiadomości Żmigrodzkich. W 1999 roku, po wygranym konkursie zostałem dyrektorem tej instytucji kultury. W chwili obecnej sprawuję funkcję zastępcy burmistrza, na którą zostałem powołany w styczniu 2009 roku przez burmistrza Roberta Lewandowskiego.
Co Pan sÄ…dzi o swojej pracy na rzecz samorzÄ…du?
Moja praca, zastępcy burmistrza, czy innych samorządowców, jest skierowana na rozwijanie samorządu. Chcemy kształtować rozwój tego regionu, ale także słuchamy tego, co mówią nam mieszkańcy, w jakim kierunku chcą się rozwijać. Samorząd to wszyscy mieszkańcy gminy, to oni decydują, poprzez różne narzędzia, między innymi wybory. Moim zadaniem jest słuchanie tego, co mówią mieszkańcy, radni. W ten sposób poszukujemy dróg rozwoju naszej społeczności lokalnej. Chodzi nie tylko o rozwój naszego życia, ale też o to, jak chcemy postrzegać naszą gminę, wizualnie i funkcjonalnie, aby to wszystko sprzyjało rozwojowi mieszkańców. Staram się robić to o czym mówię, jak najlepiej. Ale osąd należy do mieszkańców.
Czy pamięta Pan pierwsze wybory samorządowe w 1990 roku?
Nie pamiętam wyborów samorządowych, samego procesu głosowania, ale dobrze pamiętam pierwszą kadencję burmistrza, zastępców i radnych.
Czy uważa Pan, że w ciągu ostatnich 20 lat zaszły zmiany w naszej miejscowości?
Na to pytanie powinni odpowiedzieć mieszkańcy, ja uważam, że bardzo się zmienił Żmigród. W trakcie tych 20 lat dokonano wielu reform, nie tylko na szczeblu państwowym, ale także samorządowym. Uważam, że reforma samorządowa dała najlepsze efekty, bo decyzje i środki trafiły do małych, lokalnych społeczności, gdzie mieszkańcy, poprzez wybory swoich włodarzy, czyli burmistrzów, radnych, wójtów, najlepiej wiedzą, jak chcą się rozwijać i na co przeznaczać określone środki. Decyzje zapadają na najniższym szczeblu. Zaszły także duże zmiany w wyglądzie naszej gminy. Infrastruktura sportowa, zespół parkowo - pałacowy, Zespół Placówek Kultury, rozwinęła się oświata, szkoły są albo nowe, albo po remoncie, wyremontowane są drogi. Tego jest naprawdę bardzo dużo.
Jakie pomysły i projekty nie zostały dotąd zrealizowane?
Pomysły zawsze były i na pewno zawsze będą. Część z nich udało się zrealizować, ale wiadomo, nie wszystkie. Pamiętam, że nie udał się pomysł budowy zbiornika na Baryczy tzw.Jamnika, ten projekt jest na etapie uzgodnień, ale przesuwa się w czasie. Budowa szkoły podstawowej również nie została zrealizowana. Szkoła ta miała znaleźć się tam, gdzie teraz jest Gimnazjum im. Macieja Rataja, ale w związku z reformą oświatową, trzeba było utworzyć tam gimnazjum. A szkoła podstawowa została w murach przy ulicach Batorego i Szkolnej.
Którą z inwestycji gminnych uważa Pan za najważniejszą w ostatnich latach?
Na pewno to, że cała gmina jest zwodociągowana, każdy ma dostęp do wody, drogi gminne są wyremontowane, asfaltowe. Sukcesem jest remont zespołu pałacowo - parkowego. Przez długi czas zastanawiano się, co z nim zrobić, ponieważ ruiny stanowiły zagrożenie, a jednocześnie szkoda było, aby taka perełka rejonu marniała w oczach. Teraz jesteśmy w trakcie realizowania drugiej części projektu związanego z ZPP, renowacji parku. Myślę, że jako całość będzie to naprawdę piękne miejsce. Oświata w naszej gminie też dobrze się rozwija. Szkoły na terenie gminy są odremontowane albo nowe, dobudowywane będą sale gimnastyczne do szkół podstawowych.
Jaka decyzja, którą podejmował Pan jako zastępca burmistrza, była najtrudniejsza?
Wszystkie decyzje są trudne, a podejmować decyzje trzeba umieć. Wszystko przemyśleć, przekalkulować, rozważyć każdy wybór. A później wziąć odpowiedzialność za to, co się postanowiło.
Co, Pana zdaniem, jest aktualnie największą potrzebą miasta i gminy?
Największą potrzebą miasta jest przede wszystkim budowa szkoły podstawowej, następnie remont Ośrodka Sportu i Rekreacji, przebudowa kanalizacji w mieście, co doprowadzi także do naprawy dróg. Czwartą sprawą jest modernizacja rynku. Żmigród potrzebuje pięknego rynku. Potrzebą gminy jest skanalizowanie wsi, co jest w trakcie realizacji, zaczęto już prace w Radziądzu i Borzęcinie, a także doprowadzenie do budowy świetlic wiejskich i placów zabaw w miejscowościach, w których zostało to zaplanowane.
Jakie cechy powinien posiadać człowiek, który udziela się w pracy samorządowej?
Powinien potrafić słuchać tego, co mają do powiedzenia mieszkańcy danej gminy, miasta lub państwa. Druga cecha samorządowca to kreatywność. Taka osoba powinna mieć wizję rozwoju, powinien umieć wykorzystać to, co usłyszał od mieszkańców, aby wiedzieć, w jakim kierunku iść, aby gmina się rozwijała.
Co najbardziej utrudnia Panu pracę jako zastępcy burmistrza?
W każdej pracy sÄ… jakieÅ› trudne elementy. Praca samorzÄ…dowa jest oparta na rozmowie z ludźmi. Ja bardzo nie lubiÄ™ jaÅ‚owych dyskusji, które nie doprowadzajÄ… do żadnych zwiÄ…zków, dyskusji z ludźmi, którzy nie do koÅ„ca wiedzÄ…, jakie majÄ… zdanie, nie lubiÄ™ też dyskusji na zasadzie „nie, bo nie”. LubiÄ™ rozmowy z osobami, które majÄ… coÅ› do powiedzenia, potrafiÄ… jasno okreÅ›lić swoje stanowisko. To prowadzi do wypracowania konsensusu dla dobra caÅ‚ej spoÅ‚ecznoÅ›ci lokalnej.
Jakie przyjemne strony ma praca na rzecz środowiska lokalnego?
Satysfakcję z tego, że praca samorządu, projekty, ustawy, przypadają do gustu odbiorcom, czyli mieszkańcom naszej gminy. Jeżeli uda się zrobić coś, co podoba się ludziom, to jest to właśnie coś, co mnie cieszy jako samorządowca.
Czy Pana zdaniem Polacy zbudowali już społeczeństwo obywatelskie?
I tak, i nie. Patrząc na frekwencję ludzi biorących udział w wyborach parlamentarnych, to jest bardzo niska. Do wyborów samorządowych jest trochę wyższa, ale i tak nie jest satysfakcjonująca. Nie wszyscy obywatele mają w sercu odpowiedzialność za samorząd. A z drugiej strony są już zorganizowane grupy ludzi z określonymi celami, co się uwydatnia poprzez powstanie wielu stowarzyszeń nawet na terenie naszej gminy. A to świadczy o tym, że mieszkańcy chcą gdzieś funkcjonować, działać.
Na zakończenie: jakie ma Pan marzenia, hobby? Co Pan lubi robić w wolnym czasie?
Nie będę mówił o marzeniach osobistych, bo one są na pewno takie, jak większości ludzi. Moim marzeniem jako samorządowca jest to, aby mieszkańcy gminy uważali, że gmina Żmigród jest gminą sprzyjającą rozwojowi, że ludzie chcą tu żyć, mieszkać. Moim hobby jest muzyka, mam u siebie w domu studio muzyczne, lubię grać na gitarze basowej, w wolnym czasie spotykam się ze swoimi znajomymi muzykami i gramy sobie w zespole rockowym. Lubię także pracę w ogrodzie, przy kwiatkach. Odpoczywam tam.