archiwum - 10 - sierpień

 
 

NarastajÄ…cy problem dzikich wysypisk

Stosy papieru, torebki foliowe, połamane fotele, wersalki, gruz, butelki ...
Oto „skarby”, jakie możemy znaleźć na skraju lasów, w zadrzewieniach Å›ródpolnych, a także na obrzeżach naszego miasta, w pobliżu maÅ‚o uczÄ™szczanych dróg i w wielu innych miejscach.
Dzikie wysypiska śmieci są zagrożeniem nie tylko dla naszego zmysłu estetyki, ale przede wszystkim stanowią zagrożenie dla zdrowia, bezpieczeństwa oraz jakości życia. Takie wysypiska nie posiadają specjalnych zabezpieczeń, a zatem nic nie stoi na przeszkodzie, aby różne trucizny wymywane przez deszcz z odpadów przedostawały się do gleby oraz wód gruntowych.
Powinniśmy mieć świadomość, że takie wysypiska są siedliskiem wielu bakterii, wirusów, grzybów, a więc są najprawdziwszą wylęgarnią wielu chorób. Co gorsze gnijące odpady to wprost wymarzone miejsce dla much, komarów i szczurów. Każdego roku gmina wydaje niemałe pieniądze na sprzątanie śmieci i likwidację dzikich wysypisk:
- rok 2007: likwidacja wysypiska w Powidzku - ponad 34 tys.
- rok 2008: likwidacja wysypisk w Żmigrodzie przy ul. Rzemieślniczej i Spółdzielczej oraz wysypiska w Niezgodzie - 20 tys.
- rok 2009: likwidacja wysypiska w Dębnie - 5 tys.
To jednak swoista walka z wiatrakami, gdyż w miejsce uprzÄ…tniÄ™tych Å›mieci trafiajÄ… nowe. Taka sytuacja ma miejsce m.in. w Å»migrodzie przy ul. Wiejskiej, obok oczyszczalni Å›cieków. W 2007 r. gmina zleciÅ‚a Miejskiemu ZakÅ‚adowi Gospodarki Komunalnej uporzÄ…dkowanie tego terenu, wydajÄ…c na ten cel prawie 10 tys. zÅ‚. Minęły 3 lata i w tym samym miejscu ponownie „urosÅ‚a” góra Å›mieci, ale tym razem dużo wiÄ™ksza. PosprzÄ…tanie terenu po raz kolejny kosztowaÅ‚o 20 tys. zÅ‚.
Podobna sytuacja ma miejsce przy drodze w kierunku na Osiek, naprzeciwko „Energetyki”. W maju zlikwidowano tam dzikie wysypisko. NastÄ™pnego dnia po uporzÄ…dkowaniu terenu mieszkaÅ„cy „dbajÄ…cy o estetykÄ™” naszej gminy nawieźli całą przyczepÄ™ odpadów. W ten sposób likwidacja dzikich wysypisk w pierwszym półroczu tego roku kosztowaÅ‚a gminÄ™ ponad 22 tys.
Pamiętajmy tylko, że gminę tworzymy my wszyscy, więc koszty usuwania dzikich wysypisk ponosi każdy z nas. Nie zapominajmy, że takie praktyki nie są bezkarne.
Zgodnie z kodeksem wykroczeń za zanieczyszczanie, zaśmiecanie miejsc publicznych (drogi, ulice, place, ogrody, trawniki, zielenice) można zostać ukaranym mandatem do 500 zł.
Natomiast za zanieczyszczanie lasów, np. wyrzucanie do lasu kamieni, śmieci, złomu, padliny lub innych nieczystości, grozi kara grzywny do 5 000 zł. Jednocześnie zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach każdy właściciel nieruchomości ma obowiązek wyposażyć swoją posiadłość w urządzenie służące do zbierania odpadów oraz zbierać i pozbywać się zebranych odpadów zgodnie z przepisami. Za brak kubła na śmieci grozi mandat w wysokości 100 zł. Drugie 100 zł można dostać za niezbieranie powstałych na terenie nieruchomości odpadów. Zatem jedna wizyta policji może kosztować nas 200 zł.
Wobec tego niech każdy, do którego nie przemawiają argumenty związane z ochroną środowiska, zastanowi się czy stać go na płacenie mandatów.

Ref. Ochrony Åšrodowiska

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.