Dziewiętnastowieczny żmigrodzki romans: Elisabeth księżna zu Carolath-Beuthen i Herbert von Bismarck
W oczekiwaniu na książkę obejmującą dzieje Żmigrodu od 1945 r. (właśnie trwa jej proces wydawniczy) i na wznowienie książki „Żmigród - miasto trzech wież”, postanowiłem, w serii dwóch artykułów przypomnieć czytelnikom o dwóch przedstawicielkach żmigrodzkiego rodu książęcego Hatzfeldtów - Elisabeth i Sophie. To właśnie one wzbudzały niemałe zainteresowanie europejskiej prasy i tzw. wyższych sfer w drugiej połowie XIX w. W tym odcinku - związek Elisabeth zu Carolath-Beuthen z domu von Hatzfeldt (1839-1914) i Herberta von Bismarck (1849-1904).
Urodziła się jako Elisabeth Natalia Julia Johanna hrabina von Hatzfeldt w dniu 19 listopada 1839 roku w Żmigrodzie jako córka księcia Hermanna Antona von Hatzfeldt (jego płyta nagrobna znajduje się w kościele parafialnym) i hrabiny Mathilde von Reichenbach-Goschutz. Dorastała w żmigrodzkim majątku ojca, gdzie wychowywana była w duchu wiary katolickiej.
Znaną osobą na terenie całych ówczesnych Prus, a później cesarstwa niemieckiego stała się jednak z powodu romansu z synem Otto von Bismarcka - Herbertem. Zanim jednak do tego doszło, 23 kwietnia 1866 roku wyszła za mąż za sześć lat młodszego od siebie księcia Carla Ludwiga Ferdinanda zu Carolath-Beuthen.
W 1879 roku księżna Elisabeth poznała 10 lat młodszego od siebie wspomnianego Herberta, który „śmiertelnie się w niej zakochał”. A jak opisywano ją wówczas była „przepiękną kobietą” i zachwycała swoim urokiem w towarzystwie berlińskich kręgów dworskich. Poza tym była "znana w salonach Berlina ze swojego powabu, poczucia humoru i uzależnienia od hazardu”.
O damie tej mawiano, że „cały swój właśnie wypłacony spadek w wysokości 110 000 talarów przegrała w jeden wieczór”
Wróćmy jednak do romansu. Otóż ten burzliwy związek doprowadził do rozwodu księżnej z jej małżonkiem w kwietniu 1881 r. Elisabeth była przekonana, że w tej sytuacji Herbert się z nią ożeni. Kochankowie rzeczywiście planowali wziąć ślub, o czym Herbert nieopatrznie przedwcześnie poinformował w towarzystwie. Także prasa informowała o planowanym ślubie.
Zaprzyjaźniony z nimi Philip zu Eulenburg (polityk i dyplomata cesarstwa niemieckiego, zaufany cesarza Wilhelma II) tak napisał o księżnej: „Księżna Elisabeth kochała Herberta z głębi duszy. Była bogata i zdolna z natury, piękna i próżna, jakie są zwykle piękne kobiety, jednak zbyt inteligentna, by ulec próżności. Pełna żarliwego zainteresowania sztuką. Niezwykle muzykalna. Dumnego i wytwornego charakteru, który ukształtował się w wyniku ciężkiej szkoły życiowej w ojcowskim domu, gdzie panowały przykre stosunki rodzinne”.
Związek Herberta i Elisabeth spotkał się jednak ze zdecydowanym sprzeciwem Otto von Bismarcka (niemiecki polityk, premier Prus, kanclerz Rzeszy zwany Żelaznym Kanclerzem
). Nie tylko zresztą z jego punktu widzenia były przeszkody w zawarciu małżeństwa. Otóż Elisabeth była katoliczką i to do tego rozwiedzioną, co stało w opozycji ze sztywnymi konwenansami protestanckiego pruskiego dworu. Poza tym zwrócono uwagę na różnicę wieku między starszą Elisabeth i młodszym Herbertem. Do tego doszły też inne sprawy, które miały charakter raczej osobisty, ale jednak zaostrzyły sytuację: księżna Elisabeth pochodziła z rodziny von Hatzfeldt, którą ze względu na jej wielkoniemiecko-katolickie i liberalne poglądy, Otto von Bismarck znienawidził. Z kolei starsza siostra przyszłej panny młodej, Franziska (1833-1922), była żoną katolickiego, cesarskiego adiutanta generalnego, Waltera von Loe, który sprzeciwiał się wprowadzanemu przez Bismarcka Kulturkampfowi i oprócz tego energicznie poparł związek Elisabeth i Herberta. Na dodatek przyrodnia siostra księżnej, hrabina Marie von Schleinitz, była wrogiem „żelaznego kanclerza” - jej berliński salon od lat 60. XIX wieku był miejscem spotkań liberalnego stronnictwa przeciwko Bismarckowi.
Kulminacja romansu nastąpiła wiosną 1881 roku, o czym szeptano już w całym Berlinie, gdyż wyższe sfery wiedziały o tym już od dawna. Opozycyjna gazeta „Vossische Zeitung” przytoczyła następującą ironiczną notatkę: "Członek Reichstagu, książę Carolath-Beuthen, zwrócił się z prośbą o dłuższy urlop, aby zaszyć się w swoich dobrach. - Księżna Carolath przybyła do Messyny na Sycylii. - Hrabia Herbert opuścił niedawno Berlin. Informacja, iż powinien on był udać się w szczególnej misji do Włoch jeszcze się nie potwierdziła.”
Po wspomnianym już rozwodzie księżnej Elisabeth z Carolem zu Carolath-Beuthen, Herbert postanowił porozmawiać z ojcem. Jednak Otto von Bismarck grzmiał i groził wydziedziczeniem a pierwszeństwo należne najstarszemu synowi chciał scedować na młodszego Billa, a w tej sytuacji Herbert pozostałby bez środków do życia. „Żelazny kanclerz” zagroził nawet swoim samobójstwem, jeśli „księżna nosiłaby jego nazwisko”.
Kiedy w maju 1881 roku księżna Elisabeth wyjechała do Wenecji a Herbert chciał się tam udać za nią, ojciec zagroził mu, że pojedzie za nim i rozmówi się z księżną, co kanclerza, głównie w liberalnej prasie na całym świecie, wystawiłoby na pośmiewisko.
Herbert stanął więc przed trudnym wyborem: osobiste nieszczęście lub popaść w niełaskę ojca i biedę.
Ostatecznie argumenty Otto von Bismarcka poskutkowały, a ten barwny romans musiał zostać zakończony przez Elisabeth, która zauważała pogłębiające niezdecydowanie Herberta, trwające już coraz dłuższy czas. Dla niej było już jasne, że Herbert ugiął się pod presją ojca i nigdy jej nie poślubi.
Herbert załamał się po tym, wpadł w alkoholizm i miewał skłonności do ataków szału. Cała ta sytuacja zaburzyła jego dobrze zapowiadającą się karierę polityczną.
Bernard von Bülow (niemiecki polityk, dyplomata, kanclerz II Rzeszy oraz premier Prus w latach 1900-1909) tak podsumował ten związek: „On kochał księżną Carolath namiętnie. Kochał ją jeszcze i, jak wierzę, nie przestał nigdy jej kochać. Nigdy nie uwolnił się od uczucia, że to on nie podołał największej miłości jego życia, że jego postępowanie w tym kryzysie życia nie było ani mądre, ani całkiem poprawne”.
Ostatecznie Herbert ożenił się w Wiedniu w 1892 z hrabianką Marguerite Hoyos, z którą miał pięcioro dzieci.
Księżna Elisabeth została z kolei odrzucona w towarzystwie. Odtąd mieszkała w Wenecji w Palazzo Modena nad Canale Reggio. Tam też zmarła 12 stycznia 1914 roku. Została pochowana na cmentarzu parafialnym w Żmigrodzie. Jej grób znajduje się tu do dziś.
Ilustracje:
1. Księżna Elisabeth zu Carolath-Beuthen - reprodukcja obrazu namalowanego przez Gustava Richter w 1872 roku
2. Herbert von Bismarck
Paweł Becela