archiwum - 13 - maj

 
 

Bliżej natury

Spotkanie z czarnym zwierzem

Pewnego kwietniowego dnia wybrałem się do lasu, aby fotografować mrówki. Już wcześniej upatrzyłem sobie powaloną sosnę, po której pniu wędrowało mnóstwo tych pracowitych owadów. Pstryk, pstryk... na cyfrowej światłoczułej matrycy utrwalałem kolejne sceny z ich życia. Nagle usłyszałem donośny tętent i trzask łamanych gałęzi. Podniosłem głowę i ujrzałem w odległości kilkunastu metrów watahę dzików pędzących po grobli stawu prosto na mnie...
...Dzikie świnie jeszcze się nie zorientowały, że w pobliżu jest człowiek. Tymczasem ja, będąc nieco zasłonięty przez sosnową kłodę, szybko skierowałem na nie obiektyw fotoaparatu. Dziki zaniepokojone odgłosem wyzwalanej migawki przystanęły na moment, a prowadząca je locha zwęszyła moją obecność i chrząknęła bardzo niezadowolona. Całe stado natychmiast rzuciło się do ucieczki, błyskawicznie kryjąc się w leśnym gąszczu. Tym razem zwierzęta miały szczęście, że natknęły się na bezkrwawego łowcę. Po tym niespodziewanym i ulotnym spotkaniu zostało tylko kilka zdjęć.
Dzika zalicza się do zwierzyny grubej. Prowadzi on dość skryty tryb życia. W naszych warunkach może osiągnąć wagę nawet 300 kg. Dziki mają doskonały węch (lepszy niż pies) i słuch, natomiast wzrok jest u nich słaby. Wielkość dziczej watahy bywa zmienna w zależności od pory roku i ilości pożywienia. Zimą robią sobie barłogi, czyli wygodne legowiska wyścielone ściółką, mchem i trzciną. Lubią się układać na mrowiskach, gdyż te są miękkie i ciepłe, bo zimujące pod kopcem mrówki „podgrzewają atmosferę”. Miejsce żerowania dzików to buchtowisko. Łatwo je rozpoznać po zoranej na znacznej powierzchni ściółce i wierzchniej warstwie gleby. W lesie jest to działanie pożądane, bo na spulchnionej ziemi łatwiej wyrastają młode drzewka, a poza tym dziki wybierają larwy i pędraki szkodliwych gatunków. Gorzej jeśli dzieje się to na polu lub na grobli stawu, gdzie dzik uznawany jest - mówiąc delikatnie - za niepożądanego gościa. Na koniec warto dodać, że pogłoski o „dzikości” dzika są mocno przesadzone. Niemal zawsze napotykając człowieka szybko zejdzie mu z drogi. Natomiast oswojony jest zwierzęciem niezwykle wiernym i przywiązanym do swojego opiekuna.

Tekst i foto:
Cezary J. Tajer

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.