Pielęgnacja ma znaczenie
Porady kosmetyczne
C
hcąc nie chcąc, ku niezadowoleniu uczniów i urlopowiczów, lato powoli chyli się ku końcowi. Bez względu na to, czy lato spędziliśmy w pracy, w deszczowej Polsce czy też w upalnych krajach egzotycznych , wakacje pozostawiają na naszej skórze bezlitosne i dokuczliwe ślady. Jak z nimi walczyć?
Skóra po okresie wakacyjnym jest przesuszona, odwodniona, szorstka w dotyku, może się łuszczyć. Słońce często pozostawia po sobie oprócz opalenizny mniej pożądane plamy pigmentacyjne ( szerzej znane jako przebarwienia). Zmiany te są najbardziej dokuczliwe i widoczne na skórze twarzy, gdzie do wszystkich wyżej wymienionych dolegliwości dochodzą drobne zmarszczki (bolesna prawda, ale nie łudźmy się, że jest inaczej) . Podczas urlopu korzystamy z kąpieli słonecznych, które często są zażywane przez panie (i panów, z tendencją rosnącą!) w ilościach przekraczających to, co nazywamy potocznie zdrowym rozsądkiem. Korzystamy z destrukcyjnych dla skóry słonych kąpieli morskich. Jesteśmy pod wpływem wszechobecnej klimatyzacji. Wszystkie te czynniki uszkadzają warstwę hydrolipidową skóry, która jest odpowiedzialna za jej poziom nawilżenia (dla niewtajemniczonych lub snujących domysły, jest to warstwa tłuszczowo-wodna pokrywająca skórę. Ma za zadanie chronić ją przed bakteriami, grzybami i utratą wody). Podczas plażowania uszkodzeniu ulegają także włókna kolagenu i elastyny, które warunkują jej sprężystość i elastyczność. Czasu, i tym samym ogromnych ilości promieni UV, które wchłonęły w nasze ciało podczas wakacji nie cofniemy. Pamiętajmy jednak, że okres powakacyjny jest czasem, gdzie skóra najbardziej potrzebuje troskliwego potraktowania i odżywienia. Taka pielęgnacja nie tylko złagodzi szkody wyrządzone przez beztroskie leniuchowanie na plaży, ale również przygotuje ją na nadejście zimy (czas leci szybciej niż się wydaje, więc nie bagatelizujmy tego czynnika). Co możemy zrobić, aby poczuć się i wyglądać lepiej po lecie?
Jeśli chodzi o ofertę gabinetów kosmetycznych, które ku wygodzie mieszkanek Żmigrodu wyrastają jak grzyby po deszczu, osobiście polecam na twarz zabieg mikrodermabrazji. Usuwa martwy naskórek - po tym zabiegu, który stymuluje naturalną odbudowę komórek , można natychmiast cieszyć się ładniej wyglądającą, oczyszczoną twarzą.
Pomimo tego, że gabinety kosmetyczne oferują pełen wachlarz ofert mających na celu poprawę naszego wyglądu, zdecydowaną część zabiegów poprawiających wygląd skóry twarzy powinnyśmy wykonywać same w domu. Pamiętajmy, że podstawą dobrze wyglądającej i zadbanej buzi jest codzienna pielęgnacja rano i wieczorem. Należy ją oczyszczać i nawilżać produktami dostosowanymi do potrzeb skóry twarzy - takie postępowanie owocuje nie tylko ładnym wyglądem, ale także lepszym samopoczuciem. Nawet jeśli jesteś osobą, której pielęgnacja twarzy dotychczas była sprawą obojętną, pamiętaj, że ludzie zawsze zapamiętują twarze. Trzeba ją myć i kremować - inaczej w niedalekiej przyszłości będzie wyglądała jak spopielony wiór.
Jeśli chcemy poprawić kondycję skóry ciała, należy raz w tygodniu podczas kąpieli lub prysznica wykonać zabieg usuwający martwy naskórek specjalnym preparatem złuszczającym. Radzę także zamienić żele pod prysznic na substancje o bardziej kremowej konsystencji oraz wklepywać lekki balsam. Nie należy przesadzać z jego ilością, bo w razie wyższej temperatury lub poprzedzającej burzę duchoty nadmiar tego kosmetyku, który nie zdąży się dobrze wchłonąć, może powodować nadmierną potliwość.
Pamiętajmy zatem, że pielęgnacja ma znaczenie - wszystko co zrobimy na rzecz naszego ładnego wyglądu wróci do nas w przyszłości zwielokrotnione !
Jadwiga Jaszek-Rudnicka