archiwum - 17 - lipiec

 
 

Żmigród na Cztery Łapy

1 lipca obchodzimy Międzynarodowy Dzień Psa. Jest on okazją do rozpoczęcia nowego cyklu poświęconego tym czworonogom i opiece, jaką powinny być otoczone, aby w naszym towarzystwie czuć się szczęśliwe i zdrowe. Posłuchajmy, co mają nam do powiedzenia:



JA PIES

Jesteśmy ze sobą dość długo, mówią, że jakieś 17 tysięcy lat. Jak na siebie wpadliśmy? A... są na to różne teorie... Między innymi takie, że byłem zainteresowany tym, co jesz i chciałem tego spróbować, więc czekałem blisko Twojego domu, albo że nasze dzieci spotkały się w lesie i pięknie się bawiły i poszliśmy razem do Ciebie. Inni twierdzą, że obserwowałeś mnie gdy polowałem i przyłączyłeś się, bo razem lepiej nam szło. Kto to pamięta po tylu latach?! Grunt, że spotkaliśmy się, wpadliśmy sobie w oko i zbliżyliśmy się do siebie. Początkowo zapewne łączyły nas interesy, ale jak to bywa w biznesie - z czasem pojawiła się prawdziwa przyjaźń.

Jak mnie zwą? Oficjalnie - Canis lupus familiaris, ale mów mi pies. Pies domowy.

Ja pies - jestem ssakiem, to zapewne wiesz. Stałocieplnym, futrzanym drapieżnikiem. Tak, drapieżnikiem. Nie bądź zaskoczony! To normalne wśród nas. Gdybyśmy nie byli razem, musiałbym polować (choć czasami robimy to wspólnie jeszcze dziś). Wiesz jak to jest... Upatrzysz sobie coś do zjedzenia, skradasz się, cichutko. Ono patrzy, niucha, a ty przypadasz do ziemi. Wiatr. Przyjaciel i zdrajca - może sprawić, że cały wysiłek pójdzie na marne. Nie mogę się pocić, bo to poniosłoby mój zapach daleko w świat i chodziłbym głodny. Natura dała mi prezent - pocę się tylko na stopach. Żeby się trochę ochłodzić - zieję. Tylko sam widzisz - nie żyję już w lesie, gdzie chłodny cień drzew chroni mnie przed przegrzaniem. Trochę mnie to martwi, bo zbliża się lato, a Ty - czy będziesz o mnie pamiętał? O tym, że potrzebuję wody - czystej i chłodnej, bym mógł w każdej chwili się napić. No przecież Ty jak jesteś zgrzany, pijesz od razu, a nie czekasz do wieczora... A o tym, że źle się czuję, będąc cały czas na słońcu i nie mogąc się schować? Ty też przecież nie smażysz się całego dnia w gorących promieniach, a nie masz na sobie futra i się pocisz. Daj mi proszę schronienie przed upałem i przed deszczem też! A i jeszcze taki wstydliwy drobiazg... Przypinasz mnie czasem na łańcuchu. On się nagrzewa, ale gorsze jest to, że ja naprawdę nie lubię na nim siedzieć i trudno mi znieść, gdy muszę to robić dłużej niż 12 godzin. Dasz mi potem pobiegać? Tak to kocham! I spacery z Tobą! Kocham! Kocham! Kocham!

Ciebie też kocham - Twój przyjaciel - PIES

Katarzyna Szymczak

[PANEL PRAWY]
 
w numerach archiwalnych

na stronie www
 
 
Wiadomości Żmigrodzkie
rss wykonanie
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług, personalizacji reklam i analizy ruchu. Informacje o sposbie korzystania z witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Korzystając z tej strony, wyrażasz na to zgodę.