Zielona Szkoła: Energylandia - spływ dunajcem - Zakopane
24-26 maja 2017 r. uczniowie Szkoły Podstawowej w Powidzku wraz z opiekunami udali się na 3-dniową wycieczkę w kierunku Zakopanego.
Uczestnicy zebrali się wczesnym rankiem o godzinie 5.45 przy placówce i po wzruszających pożegnaniach wyruszyli na południe Polski.
Po 4,5 godzinach dojechaliśmy do Zatoru koło Krakowa, gdzie znajduje się Energylandia, nasz pierwszy punkt harmonogramu wycieczki. Olbrzymi park rozrywki powstał z myślą o wszystkich, którzy poszukują ciekawej formy spędzania wolnego czasu w gronie rodziny czy przyjaciół. Uczniowie korzystali z wszystkich atrakcji parku. Zjeżdżali na roller-coasterach, Vikingu, Energusiu, Formule 1, oglądali filmy w kinie 7D oraz różne pokazy. Wszyscy byli tak zadowoleni, że nikt nie chciał wracać do autobusu, ale niestety po 6 godzinach zabawy, trzeba było jechać w dalszą podróż.
Późnym wieczorem dotarliśmy na miejsce, czyli do miejscowości Małe Ciche. Zjedliśmy ciepły posiłek, rozpakowaliśmy się, rozlokowaliśmy w pokojach i położyliśmy się spać.
Po dniu i wieczorze pełnym wrażeń, poranna pobudka dla niektórych była nieprzyjemną koniecznością. Niestety wstać trzeba było, gdyż o godzinie 9.00, zaraz po śniadaniu, udaliśmy się do Sromowców, gdzie rozpoczęliśmy spływ Przełomem Dunajca, jednej z największych atrakcji regionu. Z powodzeniem nazwać ją możemy wręcz atrakcją na skalę europejską. Na brzegu przywitali nas flisacy i zaprosili do łodzi, w których przez 2,5 godziny płynęliśmy i podziwialiśmy przepiękne krajobrazy i nawet przelotny deszcz nas nie przestraszył.
Po spływie wróciliśmy do ośrodka na ciepły posiłek. Wieczorem, po naładowaniu akumulatorów, wyruszyliśmy do Zakopanego na spacer po Krupówkach, która jest najtłoczniejszą ulicą stolicy polskich Tatr. Przez całą długość towarzyszyły nam tłumy zwiedzających, dziesiątki handlarzy oferujących rozmaite pamiątki oraz góralki sprzedające tradycyjne oscypki. Czas umilali przede wszystkim artyści uliczni różnych dyscyplin: malarze, graficy, muzycy, komicy, mimowie. Z Krupówek na pewno nikt nie wyszedł głodny, zapach góralskich potraw i skoczna muzyka regionalna zapraszały przyjezdnych z każdej karczmianej okiennicy.
Po powrocie do ośrodka czekała na nas miła niespodzianka - grill na powietrzu z pysznymi kiełbaskami oraz oscypkami z żurawiną.
Piątek, czyli dzień pożegnania z górami, rozpoczęliśmy od pysznego śniadania. Później było pakowania bagaży i sprzątanie pokojów. Następnie udaliśmy się do Zakopanego, aby z licencjonowanym przewodnikiem tatrzańskim zwierzać okolice.
Zaczęliśmy od Gubałówki - miejsca najczęściej odwiedzanego i najpopularniejszego w Zakopanem. Jedną z najnowocześniejszych kolei linowo-terenowych wjechaliśmy na szczyt (1122 m n.p.m.). Po wyjściu z wagonika warto było obejrzeć się za siebie, by zobaczyć wspaniałą panoramę Tatr oraz Zakopanego.
Następnie udaliśmy się do kaplicy Jaszczurówki - świątyni zaprojektowanej przez Stanisława Witkiewicza, po czym pojechaliśmy zwiedzać „Wielką Krokiew”- słynną skocznię narciarską w Zakopanem. Wyciągiem krzesełkowym wjechaliśmy na samą górę, by podziwiać obiekt oraz piękną panoramę miasta.
Po wizycie w górach pozostały wspomnienia i żal, że czas upłynął tak szybko. Wróciliśmy do domu, jednak w naszej pamięci pozostaną piękne krajobrazy oraz niezapomniane wrażenia.
Agnieszka Matunin