Likwidacja gimnazjów przed nami
SzykujÄ… siÄ™ zmiany w systemie oÅ›wiaty, m.in. polegajÄ…ce na „likwidacji gimnazjum”. Uczniowie, którzy od wrzeÅ›nia 2016 roku rozpocznÄ… naukÄ™ w szóstej klasie dokoÅ„czÄ… edukacjÄ™ w szkole podstawowej. Ma bowiem obowiÄ…zywać system oÅ›mioletniego szkolnictwa powszechnego (cztery lata nauczania poczÄ…tkowego plus cztery lata szkoÅ‚y podstawowej i czteroletnie nauczanie w szkole Å›redniej). Czy ta zmiana jest dobra? Co o niej sÄ…dzimy? ZapytaliÅ›my naszych rozmówców.
Zdzisław Średniawski - Zastępca Burmistrza Gminy Żmigród
Skłamałbym, gdybym powiedział, że podobają mi się decyzje obecnego rządu, nie mniej jednak, działanie rządu w zakresie planowanej reformy mi się podoba, co nie oznacza , że planowane zmiany w zakresie edukacji odpowiadają wszystkim gminom. Rozmawiałem z innymi burmistrzami odpowiedzialnymi za oświatę i mają zdanie przeciwne. Nam ta koncepcja odpowiada. Dlaczego?
Po pierwsze uważam, że gimnazjum nie spełniło oczekiwań nie tylko społecznych, dydaktycznych, ale i również wychowawczych. Dzieci i młodzież, które do niego uczęszczały traktowały odrębność tej szkoły na zasadzie wkroczenia w świat dorosłości, a tak naprawdę to trudno w tym wieku być dorosłym, a nie do końca jest się już dzieckiem.
Po drugie, istotnÄ… kwestiÄ… dla nas, jako organu prowadzÄ…cego gminne jednostki oÅ›wiatowe jest „dopeÅ‚nienie” istniejÄ…cych wolnych miejsc w nowo wybudowanych szkoÅ‚ach wiejskich w KorzeÅ„sku, w Powidzku, w Barkowie i w RadziÄ…dzu oraz tym samym „odciążenie” szkoÅ‚y podstawowej w Å»migrodzie.
Najistotniejszym jednak elementem, pomijajÄ…c kwestie wychowawczo - edukacyjno - oÅ›wiatowe, jest element finansowy. Otóż w 1996 roku, kiedy rozpoczÄ™liÅ›my budowÄ™ szkoÅ‚y - obecnego gimnazjum, budowaliÅ›my szkołę podstawowÄ…. Natomiast teza ówczesnego ministra MirosÅ‚awa Handke „Od przedszkola do doktora” w praktycznym dziaÅ‚aniu nie znalazÅ‚a odzwierciedlenia w rzeczywistoÅ›ci, a tym samym nie musimy budować nowej szkoÅ‚y, co w istotny sposób pozytywnie wpÅ‚ynie na równowagÄ™ budżetowÄ… gminy.
Reasumując, jako długoletni burmistrz odpowiedzialny za oświatę, ale i jako człowiek, ojciec, dziadek, jestem za powrotem do starych wypróbowanych metod, czyli do ośmioklasowej szkoły podstawowej, czteroletniego liceum i technikum. Ponadto, co bardzo ważne, jestem zdecydowanym zwolennikiem reaktywowania szkolnictwa zawodowego.
Jan Czyżowicz, dyrektor Zespołu Szkół Powiatowych im. Jana Pawła II w Żmigrodzie, Przewodniczący Rady Miejskiej w Żmigrodzie.
Jako dyrektor szkoły ponadgimnzjalnej, w którym również funkcjonuje gimnazjum, z uwagą śledzę propozycje zmian w systemie edukacji. Większość działań ma charakter założeń a deklaracje, że konsultacje społeczne będą trwały oceniam pozytywnie. Zmiany mają mieć charakter ewolucyjny, rozłożone na kilka lat z wykorzystaniem dorobku poprzednich systemów. Rektorzy wyższych uczelni wskazują na gorsze przygotowanie absolwentów liceum i technikum do studiów. Należy wyciągać wnioski; modyfikować programy nauczania, poprawiać procedury egzaminu maturalnego, zwiększać środki na finansowanie oświaty. Założenia dotyczące zwiększenia roli doradcy w szkole, znaczenia wolontariatu oceniam pozytywnie. Chcę nadmienić , że w naszej szkole do tych działań od wielu lat przywiązujemy należytą wagę. Propozycja ograniczenia liczby egzaminów zawodowych, które dezorganizują pracę szkoły oceniam jako krok w dobrym kierunku. Takie egzaminy obecnie odbywają się w sesji jesiennej, zimowej i letniej. Przywracanie rangi kształcenia zawodowego rozpoczęto dwa lata temu. Kontynuacja tych zmian poprzez zwiększenie roli pracodawców w procesie kształcenia zawodowego, wsparcie finansowe pracodawców, tworzenie Centrów Kształcenia Praktycznego w powiatach, wyższe wynagrodzenia dla młodocianych to pożądane zmiany. Propozycja zmiany w systemie edukacji z obecnego 6+3+3 na 8+4, to duże wyzwanie dla organów prowadzących, dyrektorów, nauczycieli. Działania zmierzające do odbiurokratyzowania szkół są pożądane przez środowisko nauczycielskie.
Joanna Kmiotek - uczennica V klasy Szkoły Podstawowej im. Polskich Olimpijczyków w Korzeńsku
Gdy dowiedziałam się, że nie będzie już gimnazjum, to byłam zadowolona, że nie będę musiała rozstawać się z koleżankami z klasy. Przeżyliśmy wspólnie ponad sześć lat i ciężko byłoby nam się rozstać. Znam tez Szkołę Podstawową w Korzeńsku, nauczycieli i środowisko, tutaj mieszkam i nie muszę martwić się, że ciężko będzie przystosować mi się do nowego otoczenia. Jednak, gdy zapytano mnie o zdanie i zastanowiłam się nad tematem nieco dłużej, to uświadomiłam sobie, że tak naprawdę szkoda, że możliwość poznania innego środowiska szkolnego została mi odebrana. Jestem ciekawa świata, słyszałam różne historie od starszych kolegów i koleżanek, którzy są zadowoleni ze swoich nowych szkół. Chciałabym także doświadczyć tego co oni, zapisać się do klubu sportowego, poznać nowych ludzi, a także nauczycieli, chciałabym zobaczyć, jak to jest dojeżdżać do szkoły autobusem. Szkoda, że nie pójdę do gimnazjum.
Wioletta Owczarek