Piękna nasza Polska cała
"Witaj ziemio podlaska.
Ziemio ubogacona pięknem przyrody, a przede wszystkim uświęcona
wiernością tego ludu"
- Jan Paweł II / Drohiczyn 10.06.1999/.
Kolejny już raz bardzo liczną grupą udaliśmy się ,,w Polskę", aby poznawać piękno ojczystej ziemi. Po kilkugodzinnej podróży dotarliśmy do Ciechanowca. Zwiedziliśmy Muzeum Rolnictwa, a w nim stare chaty, dworki, młyn wodny. Znajdują się tam też nie używane już dziś sprzęty domowe i narzędzia rolnicze. W skansenie znajdują się chaty biedoty wiejskiej, włościan, dworki szlacheckie z różnych okresów, zabudowania gospodarskie i drewniany wiejski kościółek. Zachwyciły nas setki pisanek zdobione przeróżnymi metodami, były też palmy wielkanocne i kolorowe pająki zwisające u sufitów. Po spacerze po miasteczku udaliśmy się do Białowieży, miejsca naszego zakwaterowania. Stąd wyruszaliśmy codziennie w innym kierunku, aby poznawać piękno tej ziemi, jej mieszkańców, zwyczaje i życie.
Podlasie to obszar, gdzie mieszają się różne kultury i wyznania. Mieliśmy okazję zwiedzić kościoły katolickie, np.: katedry w Białymstoku i Drohiczynie, czy kościół w Białowieży z niespotykanym wystrojem z korzeni i rogów. Swoją architekturą zadziwia Sobór Św. Trójcy w Hajnówce i inne liczne cerkwie, jak choćby w Białowieży z ikonostasem z chińskiej porcelany. Jest to jedyny taki w Polsce z trzech na świecie. Jest darem cara Aleksandra III. Wykonano go w Sankt Petersburgu z materiału podarowanego carowi podczas wizyty w Chinach.
Zawędrowaliśmy na Świętą Górę Grabarkę całą pokrytą krzyżami przynoszonymi przez pątników wraz z modlitwą. Jest to święte miejsce dla wyznawców prawosławia, tak jak Jasna Góra dla katolików.
Kruszyniany to jedno z miejsc, gdzie można spotkać potomków Tatarów, którzy stale podkreślają, że są Polakami. Przez wiele pokoleń pielęgnują swoją wiarę, zwyczaje i obrzędy. To tutaj weszliśmy do meczetu, a szanując muzułmański nakaz religijny zdjęliśmy obuwie. W bardzo interesujący sposób wiele wiadomości przekazał nam opiekun meczetu i mizaru /cmentarza/ Dżemil Gembicki, którego żona jest katoliczką i córka wychowywana jest w wierze matki, a syn w wierze ojca. W gospodarstwie Dżennety Bogdanowicz była możliwość skosztowania tradycyjnych potraw kuchni tatarskiej.
Wieś Kruszyniany zgodnie zamieszkują wyznawcy prawosławia, muzułmanie i katolicy. Do Kruszynian jechaliśmy przez Puszczę Knyszyńską, ale również ,,szlakiem otwartych okiennic". Są to trzy wsie z drewnianymi domami o nie spotykanym gdzie indziej zdobieniu. Budynki mają kunsztowne, snycerskie, ażurowe wykończenia szczytów, narożników, okien i drzwi a okiennice są malowane na kontrastujące kolory.
W Krynkach dowiedzieliśmy się, że ta mała miejscowość ma największe w Polsce rondo. Jest to sześcioboczny rynek z symetrycznie rozchodzącymi się 12 ulicami. Wewnątrz ronda mieści się park miejski. Większe tego typu rondo ma tylko Paryż. Na szlaku naszych wędrówek znalazło się wiele miejscowości, jak Hajnówka, Supraśl, Białystok, Ciechanowiec, Krynki, Kruszyniany, Drohiczyn, Siemiatycze, Białowieża i jeszcze inne, ale my przecież pojechaliśmy do puszczy. Przemierzając wyznaczone trasy zachwycaliśmy się dzikością i pięknem przyrody. Przewodnicy na wielokilometrowych trasach zwracali naszą uwagę na niespotykane gdzie indziej gatunki roślin. W Rezerwacie Pokazowym Żubrów widzieliśmy nie tylko te zwierzęta, ale i ostatnie żyjące sztuki żubroni oraz wiele innych zwierząt żyjących w puszczy.
W Muzeum Przyrodniczo -Leśnym w Białowieży prezentowana jest przyroda i historia Puszczy Białowieskiej. Pokazane jest życie we wszystkich warstwach, począwszy od podziemnej. Ekspozycja muzealna sprawia wrażenie, jakbyśmy znajdowali się w środku lasu. Uzupełnieniem wiedzy był przejazd kolejką przez puszczę. Każdego dnia mogliśmy spacerować po Białowieskim Parku Narodowym, bo hotel położony jest w bardzo bliskiej odległości. Grupie wycieczkowiczów udało się dostrzec z okien autobusu stadko żubrów pasące się w lesie.
W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Żelazowej Woli, miejsca urodzenia Fryderyka Chopina. Dzięki funduszom zewnętrznym, miejsce to zmieniło się i wypiękniało. Nie sposób w kilku zdaniach opisać tego, co zobaczyliśmy i przeżyli w dniach 4.06-10.06.2016. Z satysfakcją mogę jednak stwierdzić, że organizatorzy znów stanęli na wysokości zadania i kolejny zakątek naszej pięknej ojczyzny mamy zaliczony.
M. Borkowska